O mnie

Moje zdjęcie
Moją największą pasją jest kynologia. W wolnych chwilach zajmuję się haftem, dzierganiem na drutach i szydełku oraz czytam książki. Moim nowym hobby od niedawna jest decoupage, a także tworzenie biżuterii z koralików. Ten blog kieruję do wszystkich, których zaciekawią moje prace, a także tych, którzy chcieliby cieszyć oko zdjęciami moich zwierzęcych przyjaciół.

Obserwatorzy

czwartek, 12 listopada 2015

Urodzinowa rozdawajka

Zbliżają się drugie urodziny Cichego Kącika.  Cieszy mnie ogromnie, że są osoby, które tu zaglądają. Wasza obecność jest dla mnie ważna. Aby uczcić to wydarzenie postanowiłam zorganizować rozdawajkę.
Oto co należy zrobić:
  •  zostawić do północy 11 grudnia pod tym postem komentarz, w którym wyrazisz chęć wzięcia udziału w zabawie,
  • umieścić banerek na pasku bocznym swojego bloga (jeśli go prowadzisz), lub polubić mojego bloga na FB (jeśli nie masz gdzie umieścić banerka) i zostawić namiary do siebie,
  • posiadać adres w Polsce, bo wysyłka będzie tylko na terenie naszego kraju.
  • zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów, chociaż nie jest to warunek konieczny udziału w zabawie.
Baner do wklejenia:
12 grudnia zostaną wylosowane osoby, do których trafią:
Do pierwszej - lariat w kolorach biały-popielaty-czarny



Do drugiej - lariat w kolorze biały-miętowy



Do trzeciej - dwa kubraczki na kubeczki. Założyłam sobie, że będą to "kubeczki minionkowe". Jednakże Minionki znam tylko z reklam telewizyjnych, więc robiłam z pamięci, która okazała się zawodna. Moja córka twierdzi, że to NIE są Minionki. Trudno - już nie bedę ich zmieniać:


środa, 4 listopada 2015

Slippersy

I znowu kapciuszki domowe uskuteczniłam. A to z dwóch powodów. Moje dziewczyny na kółku dziewiarskim są na etapie rozpoczęcia pracy nad szydełkowymi kapciami. Wypada je zachęcić do podjęcia wysiłku, który, co prawda, nie jest wielki, ale jak się zaczyna robótkową przygodę, to każde wyzwanie wydaje się jak Mont Everest. To był pierwszy powód. A drugim była moja córka, która w czasie ostatnich odwiedzin poskarżyła się, że musiała wyrzucić zniszczone kapciuszki. Złapałam więc szydełko, jakieś resztki i szybciutko wyszydełkowałam jej nowe paputki.
Użyłam bardzo grubej włóczki, której składu i nazwy nie pomnę, szydełko nr 6 mm. Ścieg to półsłupki nawijane. Całość ozdobiona słupkami resztką włóczki w kolorze czerwonym. Wisienką na torcie jest czerwona kokardka wydziergana na drutach ściegiem francuskim. Czas pracy - około 3 godzin (ja nie pracuję szybko ;)
I oto mamy:



sobota, 31 października 2015

Wymianka herbaciano-kawowa

Bardzo lubię nasze forumowe wymianki na Haftowanku. To, co przygotowałam dla koleżanki zaprezentowałam w poprzednim poście.Ja natomiast zostałam obdarowana takimi oto cudownościami:
Podkładka pod herbatkę (prezent tematyczny):





I herbatki (przepyszne):




Koraliki i zapięcia do biżuterii (przydasie):




Coś słodkiego:


A tak się prezentuje cała przesyłka wymiankowa:



Oczywiście podkładka została natychmiast wykorzystana i od tej pory króluje na moim stole:


Orszulko dziękuję Ci serdecznie  smiles

czwartek, 29 października 2015

Ubranko na kubek do kawy / herbaty

Po raz kolejny wzięłam udział w forumowej zabawie wymiankowej. Tym razem hasłem wymianki są kawa i herbata. Długo się nie zastanawiałam i wymyśliłam, że kupię koleżankom takie kubeczki:

do których dorobiłam specjalne ubranka, żeby kawka lub herbatka szybko nie wystygły. Wszak zbliża się nasza zima zła ;)
Wyszło mi coś takiego:



A teraz dla tych, co chcieliby przyodziać swoje kubeczki, coby nie zmarzły. Znalazłam w necie taki adres, gdzie jest stosowny opis. Opis jest w języku rosyjskim. Miałam tę możliwość (z racji wieku mego starszawego lekko), że w szkole podstawowej, średniej, a nawet częściowo na studiach uczyłam się śpiewnego języka naszych Sąsiadów. Jak umiałam, tak przetłumaczyłam ten opis:

wtorek, 27 października 2015

Na grzyby

A jednak zawitała do mojego ogródka złota polska jesień:





















Ciekawe tylko na jak długo?
Wybrałam się na ogródkowe grzybobranie z aparatem. Potem sprawdziłam w atlasie i przedstawiam Państwu:
1. Pieniążki pozrastane



2. Muchomor czerwony

3. coś z rodziny bedłkowatych



W zeszłym roku pod brzozami rosły jeszcze dorodne kozaki, a pod świerkami były kurki, albo rydze. Nie znam się i nie jadam grzybów innych niż pieczarki ze sklepu, za to Enya owszem- lubi i to bardzo.



wtorek, 20 października 2015

Rosyjska "dyktowałka"

Każdy, kto nawleka kilometry koralików, by wyszydełkować sznur szydełkowo-koralikowy wie, że nie jest wcale trudno o pomyłkę. Można nabrać za dużo koralików w danym kolorze (to jest pół biedy - wystarczy zniszczyć "nadprogramowy" koralik), lub nie nawlec potrzebnego koralika. Trzeba go wtedy dołożyć. No, tu już zaczyna się górka. Ale obejrzyjcie sobie niżej podlinkowany film. Tam po 2 minutach i 30 sekundach pani pokazuje, jak można dołączyć nową nitkę do dzierganego sznurka. Kiedy braknie koralika, można nitkę przeciąć, dołożyć brakujący koralik i dziergać dalej. Wypróbowałam - nie widać miejsca łączenia nitek.
Nawiasem mówiąc tę metodę można też wykorzystać do tego, by nabierać koraliki etapami, a nie od razu wszystkie.
Ale najlepiej byłoby w ogóle się nie pomylić. I tu pojawia się program, który współpracuje z wszystkimi plikami zapisanymi w formacie *.dbb. ZA DARMO można ściągnąć tę wspaniałą pomoc, która dyktuje w języku rosyjskim kolejność nabierania koralika po koraliku. TUTAJ  jest opis programu i link do ściągnięcia go na swój komputer. Można też kupić wersję anglojęzyczną, ale ta jest dość droga - kosztuje 50 dolarów. Kto jednak bogatemu zabroni?

czwartek, 15 października 2015

Hu, hu, ha. Nasza zima zła

Na początku tego tygodnia większość Polaków obudziła się w zimowej scenerii. Zaskoczenia wielkiego nie było, bo już od kilku lat zima ma w zwyczaju o sobie przypomnieć w połowie października. Może lubi nauczycieli, którzy wtedy mają święto? Albo właśnie ich nie lubi i dlatego straszy? W każdym razie postraszyła i poszła sobie. Gdzie? Ano schowała się za moim domem, paskuda jedna.

I co? Może ma zamiar siedzieć tutaj do wiosny? Mam nadzieję, że nic z tego nie będzie i że jeszcze przyjdzie złota polska jesień, chociaż na kilka dni. Liście z drzew do tej pory nie opadły, a jak to zrobią, to trzeba je zgrabić i zebrać.
A teraz z innej beczki. 
Ludziom nowe dzieci się rodzą. Fajne są te wszystkie bobasy. Niedawno odwiedzałam małą Julcię, której podarowałam misia.
Pamiętam, że w dzieciństwie miałam podobnego i bardzo go kochałam. Mój nie był taki mięciutki i ważył więcej, ale widok tego niedźwiadka spowodował, że szybko podjęłam decyzję o zakupie. Chyba, tak naprawdę, kupiłam go trochę dla siebie... ;)

wtorek, 6 października 2015

Portret ślubny - odsłona czwarta

Powracam do tego portretu trochę z obawą. W lecie zarzuciłam wyszywanie, bo miałam problem z doborem nici. Sukienka i garnitur są prawie gotowe. Nie jestem do końca z nich zadowolona, ale już są. Fryzury gotowe. Mam nawet pomysł na bukiet panny młodej, żeby nie "wtopił się" w sukienkę. I jeszcze tylko buźki mi zostały. Młoda para nie może być żółta, ani zbyt brązowa. Mam już trzeci, czy czwarty zestaw nici i nie jestem przekonana. No, ale cóż - w końcu trzeba wziąć tego byka za rogi i dokończyć dzieło, które w tym momencie wygląda tak:







 Próbowałam też dzisiaj zrobić kilka fotek mojej ENYI. Niestety, na każdej mruży oczy, przez co wygląda niezbyt ciekawie. Zrobiłam jej chyba z dziesięć ujęć i dało się wybrać tylko te:

 Wygląda na znudzoną, a nawet trochę groźnie i można pomyśleć, że ma zeza. Tymczasem w czasie sesji była radosna i chętnie pozowała z każdej strony.
Czy ktoś ma pomysł, jak zrobić fotkę z lampą, żeby pies nie mrużył oczu?
 

niedziela, 4 października 2015

Smartfon

Dostałam od mojego Męża na urodziny nowy telefon komórkowy. Dwa dni siedziałam nad nim i próbowałam nauczyć się wszystkich potrzebnych mi funkcji. Wszyscy w domu już byli poirytowani, bo nawet pogadać ze mną nie mogli (chyba, że przez telefon - he, he) i ciągle musieli wykonywać moje polecenia - napisz do mnie SMS-a, spróbuj zatelefonować do mnie, odbierz połączenie, odbierz wiadomość itp, itd.
A jak zaczęłam korzystać z aparatu, to dopiero było narzekanie: Mamo nie rób mi tylu zdjęć, ja nie chcę już pozować...
Nie było wyjścia - musiałam sfotografować coś, co jest bardzo cierpliwe i nie narzeka. Padło na najnowszą robótkę: czapkę i szalik dla starszej córki.
Dzianinki wykonane są z włóczki HIT Schoeller Esslinger (100% polyacryl , 135 m/ 50g) kolorem nr 0028 o nazwie "Elephant Skin" drutami KP nr 3,5 mm.
Wzorek na szaliku przedstawia się następująco:
Ilość oczek podzielna przez 4+2 oczka brzegowe.
R1: oczko brzegowe, oczka lewe do ostatniego oczka, które przerobić jako oczko brzegowe.
R2: przerabiać tak jak R1.
R3-6: 1 oczko brzegowe, *2 oczka prawe, 2 oczka lewe - powtarzać od * do ostatniego oczka, które przerobić jako oczko brzegowe.
R7-8: przerabiać tak, jak R1.
R9-12: oczko brzegowe, *2 oczka lewe, 2 oczka prawe - powtarzać od * do ostatniego oczka, które przerobić jako oczko brzegowe.
 Przerabiać ten motyw na potrzebną długość.
Czapka robiona jest bez szwu na drutach z żyłką metodą Magic Loop. Najpierw ściegiem patentowym, następnie takim ściegiem, jak szalik.
I oto, jak fotografuje mój nowy smartfon:


  

















Tutaj jest  film, jak wykonywać ścieg patentowy w okrążeniach:

sobota, 26 września 2015

Jak dużą stópkę ma roczne dziecko?

Zostałam zaproszona na pierwsze urodziny małej Zuzi. Sprytnie dowiedziałam się, jaki prezent szykuje dla niej Babcia. Miała to być czerwona spódniczka i biała bluzeczka. Postanowiłam, że ode mnie Zuzia dostanie balerinki do kompletu. I tu zaczęły się schody. Kto wie, jak długą stópkę ma roczne dziecko? Tak "na oko" chociażby? Nikt? Ja też nie wiedziałam. I nawet wujek Google mi nie chciał podpowiedzieć. Najpierw zrobiłam balerinkę na 10 cm długą. Moje córki orzekły, że taki butek będzie za mały. Następnie wykonałam na 14 cm - to z kolei wydawało się za duże. W końcu zrobiłam coś pośredniego i z duszą na ramieniu podarowałm dziewczynce. Teraz z całą odpowiedzialnością mogę napisać, że stopa rocznego dziecka ma około 12,5 cm długości.


Przy robieniu tego prezentu posiłkowałam się tym filmem:

 A kokardkę zrobiłam wg tego filmu (od 20 minuty i 47 sek.):
 

środa, 23 września 2015

Umiem uczyć!

Okazuje się, że potrafię nauczyć czegoś, czego sama uczyłam się z Internetu. A dlaczego jestem taka zadowolona? Bo wcześniej już próbowałam tej sztuki kilka razy i udało się to tylko z moją siostrą. Jednak ona jest doświadczoną dziewiarką i szydełko jest dla niej przedłużeniem ręki. Z innymi mi się nie udało... do tej pory.
A moja córka potrafi być zawzięta. Od dawna prosiła mnie, żeby ją nauczyć koralikować. Chcąc się pozbyć natręta powiedziałam, że najpierw musi dobrze radzić sobie z szydełkiem i włóczką. Wzięła więc w łapki szydełko, jakąś włóczkę z odzysku i zaopatrzyła swojego przyjaciela z dzieciństwa - misia Filipa - w garderobę na wszystkie pory roku. Był tam szalik, czapka, sweterek i spodenki. Następnie popełniła drobne maskotki i znowu zaczęła mnie prześladować, by nauczyć ją sznurka szydełkowo-koralikowego.
Nie było wyjścia - znowu musiałam pokazywać i tłumaczyć "jak to się robi". Postanowiłam iść na skróty i zaczęłam ją uczyć od trzeciego rzędu. Sama do dzisiaj mam problemy z wykonaniem początku robótki. Szybko pojęła o co chodzi. Zrobiła kilka cm sznurka, 


po czym wszystko spruła, nabrała koraliki w sekwencji 3 białe, 3 czarne i wydziergała od początku do końca sznurek na sześć koralików w rzędzie, który wygląda tak:



Czy ja już pisałam, że jestem z niej dumna? Pisałam, ale przy innej okazji.

poniedziałek, 14 września 2015

Wakacyjna wymianka

Kto lubi dostawać prezenty? Chyba wszyscy. Czasami większą frajdę sprawia dawanie ich innym. Z tych powodów lubię "Haftowankowe" wymianki z różnych okazji. Tym razem zabawa związana była z wszelkimi wyjazdami wakacyjnymi. Już od początku polowałam na coś, co mogłoby kojarzyć się z wakacjami w ciepłych krajach. Znalazłam podstawkę pod naczynia wykonaną z muszelek. Fajnie :) do tego dołożyłam bransoletkę z tego posta, kilka przydasiów i jakieś słodkości (nie ma ich na zdjęciu).

A co dostałam od koleżanki? Same cudowności. Sami zobaczcie: