Wymyśliłam więc, że zacznę produkować suszone owoce. Też mają dużo kalorii, ale w ich przypadku umiem skończyć na kilku drobnych kęsach. Zakupiłam więc nowe ustrojstwo do kuchni:
O mnie
- Jola z Caviarni
- Moją największą pasją jest kynologia. W wolnych chwilach zajmuję się haftem, dzierganiem na drutach i szydełku oraz czytam książki. Moim nowym hobby od niedawna jest decoupage, a także tworzenie biżuterii z koralików. Ten blog kieruję do wszystkich, których zaciekawią moje prace, a także tych, którzy chcieliby cieszyć oko zdjęciami moich zwierzęcych przyjaciół.
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinaria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinaria. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 18 kwietnia 2016
Dla łakomczucha
Etykiety:
kulinaria
wtorek, 30 czerwca 2015
Miałam imieniny...
... i dostałam cudny prezent od mojego dzieciona. Grzechem byłoby nie pochwalić się nim tutaj. Owym prezentem były drożdżówki z truskawkami.
Chociaż na zdjęciach widać je jeszcze przed upieczeniem, to i tak wyglądają apetycznie, prawda?
Etykiety:
inne,
kulinaria,
okazje różne
sobota, 16 maja 2015
Szydełkowe wypieki
Od dzieciństwa, kiedy tylko po raz pierwszy miałam w ręku szydełko, używałam takich zwykłych - metalowych:
I wydawało mi się, że takie są najlepsze. To nic, że obcierały mi skórę na dłoni, że miałam czasem bąble od szydełkowania - kupowałam tylko takie i koniec! Aż pewnego razu... postanowiłam kupić sobie szydełko japońskie, o takie:
I wtedy zakochałam się. Ale co zrobię z moimi starymi przyjaciółmi? Pozbędę się ich? Wyrzucę? Miałam lepszy pomysł. Kupiłam modelinę.
Na początku przygotowałam jedno szydełko, bo nie wiedziałam, jaki będzie efekt. Oblepiłam je modeliną. Starałam się uformować taką rączkę, jak w cloverze, ale zanim upiekłam je w piekarniku, to wzięłam do ręki i zrobiłam kilka oczek łańcuszka. Dzięki temu rączka dopasowała się do mojej dłoni. Wypiekanie trwało 15 minut, ale nie mogłam się doczekać, a jeszcze trzeba było trochę czasu poświęcić na wystudzenie mojego "wypieku". Potem wzięłam nowe-stare szydełko do ręki i nie mogłam go odłożyć, takie było wygodne. Aż córka zwróciła na to uwagę: "Dlaczego, mamo, cały czas trzymasz to szydełko?" Odpowiedź była tylko jedna "Bo jest takie wygodne".
Skoro tak udało się z jednym, to "upiekłam" pozostałe. Każde ma trochę inną rączkę i może nie wyglądają, jak te fabryczne, ale wszystkie są moje - indywidualne, idealnie dopasowane do mojej dłoni.
czwartek, 9 kwietnia 2015
Przepis dla Basi N.
Żałuję, że nie mogę poczęstować Cię, Basiu, tymi (klik) drożdżówkami. Mogę jedynie zaserwować Ci przepis, wg którego moja Krysia upiekła te słodkości.
SKŁADNIKI:
Ciasto
220 ml mleka
40 g drożdży prasowanych
10 dag cukru
0,5 kg mąki tortowej
80 g masła
1 jajko
0,5 łyżeczki soli
białko z jednego jajka
Masa serowa
1 jajko
70 g cukru
1 łyżeczka cukru wanilinowego
0,5 kg sera białego (twarogu)
10 dag śmietany 18%
WYKONANIE
Ciasto
Z podanych składników wyrobić ciasto, nakryć czystą lnianą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Następnie uformować gruby wałek, podzielić go na krążki, z których ulepić placuszki o średnicy około 10 cm, znowu zostawić do wyrośnięcia przez około 30 min. Następnie na środku każdego placuszka uformować wgłębienie.
Masa serowa
Utrzeć jajko z cukrem i cukrem wanilinowym. Ser zmielić, dodawać stopniowo do ucieranego jajka, wymieszać ze śmietaną. Wypełniać masą serową wgłębienia w placuszkach. Posmarować placuszki białkiem i piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni C przez 20 minut. Podawać po ostudzeniu (jeżeli jakieś jeszcze zostaną).
SMACZNEGO
środa, 1 kwietnia 2015
Drożdżówka z serem
I to nie jedna! Moja młodsza córka po raz pierwszy w życiu upiekła przepyszne drożdżówki z serem. Jedna z nich nawet nie doczekała w całości, by ją porządnie "obfocić".
Starsza pociecha bardzo skrytykowała fakt, że opychamy się słodkościami. Mądrala - była 100 km dalej i nie czuła tego zapachu. Zmieniła zdanie, kiedy wkrótce nas odwiedziła. Krysia naszykowała już kolejną porcję. Wtedy okazało się, że temu aromatowi i - przede wszystkim - smakowi naprawdę trudno się oprzeć :)
Etykiety:
kulinaria
czwartek, 1 stycznia 2015
Gwiazda noworoczna
Witam wszystkich w nowym - 2015 roku. Życzę, by był on lepszy pod każdym względem od wszystkich poprzednich lat. Niech się Wam darzy, niech spełniają się Wasze marzenia, a zdrowie Was nie opuszcza. Niech wszystkie troski Was omijają szerokim łukiem.
A ja na Nowy Rok upiekłam drożdżową gwiazdę z nutellowym nadzieniem. Pycha!
Przepis znalazłam TUTAJ
Etykiety:
kulinaria,
okazje różne
poniedziałek, 23 czerwca 2014
Imieninowy prezent
Jedna z moich koleżanek, taka "realna", nie wirtualna tym razem, para się malowaniem ikon. Zawsze myślałam, że ikony, to się pisze, a nie maluje, ale właśnie ta koleżanka wyjaśniła mi, że tak naprawdę powinno się mówić maluje. Podobno pomyłka bierze się ze słabej znajomości języka rosyjskiego.
Nie ważne. Otóż zawsze podobał mi się jeden motyw, czego nie ukrywałam przed Gosią. Nigdy jej jednak nie prosiłam o namalowanie ikony dla mnie. Myślałam sobie, że jak zasłużę, to kiedyś dostanę jakąś ikonę. Nie przypuszczałam, że dostanę tę, która podoba mi się najbardziej. I w końcu... w tym roku "w okolicach" moich imienin koleżanka zrobiła dwie takie ikony (tylko z różnym tłem). Ja dostałam taką:
Jakby tego było mało, to w ogródku zakwitły moje ukochane piwonie:
Od starszej córki z narzeczonym dostałam książkę H. Cobena "Sześć lat później", a młodsza pociecha zrobiła dla mnie tort pischinger - mniam, mniam.
Takie miałam w tym roku imieniny.
Etykiety:
inne,
książki,
kulinaria,
okazje różne,
rośliny
środa, 18 czerwca 2014
Czerwcowe potwory
Chyba w każdej rodzinie funkcjonują specjalne słowa, zdania, czy hasła, które są zrozumiałe tylko dla członków tej rodziny. U nas jest tego dosyć dużo. Można powiedzieć, że mamy własny "rodzinny slang". Jednym z określeń, które pojawia się w czerwcu, a kończy we wrześniu to: POTWORY. Wymyśliły go moje dzieci, kiedy były już na tyle duże, że zatrudnialiśmy je do pomocy przy robieniu PRZETWORÓW, czego nie lubiły. Tegoroczne potwory rozpoczęły się od konfitur truskawkowych. Zapraszam na degustację :)
Etykiety:
kulinaria
Subskrybuj:
Posty (Atom)