O mnie

Moje zdjęcie
Moją największą pasją jest kynologia. W wolnych chwilach zajmuję się haftem, dzierganiem na drutach i szydełku oraz czytam książki. Moim nowym hobby od niedawna jest decoupage, a także tworzenie biżuterii z koralików. Ten blog kieruję do wszystkich, których zaciekawią moje prace, a także tych, którzy chcieliby cieszyć oko zdjęciami moich zwierzęcych przyjaciół.

Obserwatorzy

niedziela, 17 marca 2019

Pierścionek 2.

Córka przyjechała na kolejny week-end do domu. Ja już wszystko miałam przygotowane. Powiedziałam jej, najpierw zrobimy pierścionki, a potem cała reszta. Tym razem wybór padł na ten projekt
Każda z nas wybrała inny zestaw kolorów i zabrałyśmy się do pracy:

 Mój pierścionek to ten czerwono-czarny. Zaplątałam nitkę i jeden koralik cały czas układał się krzywo. Wściekłam się i wszystko sprułam, ale córka dokończyła swoje dzieło.
Jak na pierwszy raz, to myślę, że ładnie jej wyszedł. Prawda?

 

niedziela, 10 marca 2019

Pierścionek 1.

Tak sobie oglądałyśmy z córką biżuterię różną, ręcznie robioną, że aż nam się zachciało zrobić pierścionek. Tylko trzeba było jeszcze w domu posprzątać, upiec makowca, zrobić to, zrobić tamto... A jak już to wszystko zrobiłyśmy, to ja siadłam do klasówek i tyle z tej naszej chęci wyszło. Potem dziecię wyjechało dalej się kształcić i zrobiło mi się smutno, że nie udało nam się zrealizować naszego planu. Zasiadłam więc do biurka, wybrałam koraliki i zrobiłam pierwszy w swoim życiu pierścionek. Wybrałam najprostszy projekt i udziubałam coś takiego:


Rewelacja to może i nie jest, ale pierwsze koty za płoty. Następne będą lepsze. 

Pierścionek robiłam wg tego filmu:

sobota, 16 lutego 2019

Jeszcze jeden prezent urodzinowy

Lew (klik) kilka dni temu pojechał z wnuczkiem do jego domku, a ja pomyślałam sobie, że też chcę mieć takie zdjęcie na półce. Jednak tym razem wybór padł na superbohatera. Zrobiłam sobie mojego własnego Supermena:

wtorek, 12 lutego 2019

Urodziny, urodziny

Czas pędzi, jak lokomotywa. Rok temu byłam pijana szczęściem, bo doczekałam się narodzin pierwszego wnuczka. Dla mnie jest on najpiękniejszym, najsłodszym, najmądrzejszym i w ogóle NAJ dzieckiem na świecie. Jak każda babcia zwariowałam na punkcie swojego wnusia. Przez rok obserwowałam, jak rośnie i się rozwija. A wczoraj urządziliśmy dla niego pierwsze urodziny. Odbyły się one pod hasłem "Las". Był więc leśny tort 

i leśne zwierzątka - ozdoby na babeczki
 
i szyszkowo-żołędziowe girlandy.


Jasio dostał mnóstwo prezentów, które wcale go nie interesowały (pewnie spodobają mu się kiedyś tam...). Za to chętnie słuchał dwóch swoich ulubionych piosenek - "Lisek łakomczuszek" i "Jestem silny jak lew". Dziadzio nauczył się ich na pamięć i zagrał wnusiowi na gitarze. Jasio nie tylko słuchał, ale dzielnie dziadziowi pomagał grać.
A ja, oprócz, wszystkich prezentów, które maluch otrzymał, postanowiłam sprezentować mu coś ręcznie robionego. I zrobiłam coś takiego:



Z tego prezentu najbardziej ucieszyła się mama Jasia.

czwartek, 7 lutego 2019

Niebieski żakiecik "Harmony"

Tak długo go robiłam, że aż (ze wstydu) nawet nie napiszę. A najdłużej przyszywałam guziki. 






Czy wydaje się znajomy?
Tak, tak - już taki robiłam (klik), tylko w innym kolorze i dużo cieńszą włóczką.

W związku z wielkim zainteresowaniem przepisem na ten żakiet postanowiłam udostępnić link (z którego nie korzystałam, 😉 bo wiecie ja - znalazłam to u Rosjanek). Prawie identyczny sweterek można sobie obejrzeć i wykonać wg przepisu w różnych językach, z wyjątkiem polskiego, niestety, tutaj (klik).
Pierwszym razem wykonałam plecy w dwóch częściach, ale tym razem zrobiłam po swojemu. Tak mi się bardziej podoba.
Życzę powodzenia w dzierganiu.

piątek, 1 lutego 2019

Pucio

Mama mojego wnusia bardzo dba o Jego prawidłowy rozwój. W związku z tym, wiadomym się stało, że książki o Puciu będą pomagały Jasiowi w nauce mówienia. A skoro tak, to sama zadbałam, żeby dwie z całej serii trafiły do maluszka z odpowiednim towarzyszem... czyli Puciem we własnej osobie. 
Ami Little Creature przygotowała specjalną serię filmów na YT, z których można nauczyć się, jak Pucia wykonać. I stworzyłam takiego:

























 























Poniżej odsyłam do pierwszego z czterech filmów:

Czy pisałam już, że uwielbiam projekty Ami Little Creature? Ona jest moim maskotkowym guru.

piątek, 25 stycznia 2019

Czerwony naszyjnik

Wreszcie mam czerwoną ozdobę na szyję, która dawno mi się należała:








Sama zrobiłam. Nosiłam kilka razy i bardzo lubię ten naszyjnik.

środa, 23 stycznia 2019

Podwórkowa czapka

Czerwona czapka się spodobała. Kapelusz podarowałam. I znowu zostałam z gołą głową. Inna sprawa, że nie lubię nosić żadnych nakryć głowy. Jednakowoż zima do nas dotarła sroga. Włóczka "trawka" jest w zapasie, to czemu nie zrobić czapki podobnej do tej z poprzedniego posta, tylko w wersji dla statecznej matrony? Tym sposobem powstała czapka w innym kolorze z kudłatym otokiem. I już bardzo się nią cieszyłam, ale wrócił z pracy mąż. Skrzywił się i zapytał, czy na serio chcę nosić taką ozdobę na głowie ("w TWOIM wieku?"). No, i mnie tym zastrzelił. Czapkę noszę, ale tylko do odśnieżania podwórka 😒




 Witam nową obserwatorkę - Wandę Krystynę K. Czuj się swobodnie w Cichym Kąciku.

sobota, 19 stycznia 2019

Czerwona czapka

Czapka, taka trochę w stylu mikołajowym, "zrobiła się" jeszcze w grudniu. Tyle tylko, że nie było czasu, by ją sfotografować i przedstawić czytelnikom bloga. Teraz więc przedstawiam Państwu czapkę, w której po raz pierwszy w życiu pracowałam z włóczką typu "trawka". 



Wydawało mi się, że łatwiej mi będzie, kiedy wrzucę ją na druty. I miałam rację. Potem użyłam ją do projektu szydełkowego i nie było to dla mnie łatwe.

środa, 16 stycznia 2019

Kapelusz

Takie bieganie bez czapki i szalika nie mogło się dobrze skończyć. Tłumaczenie sobie, że to tylko dwa kroki od budynku do samochodu nie zaklęło rzeczywistości. Przeziębiłam się okrutnie i z zapaleniem zatok wylądowałam w łóżku z czterodniowym zwolnieniem lekarskim.
Po naszpikowaniu się lekami wzięłam do ręki szydełko, włóczkę z prezentu imieninowego, jeszcze w lecie otrzymanego i zabrałam się do pracy. Zrobiłam nowy kapelutek, bo ze starego zrobiła się już jakaś rozciągnięta szmatka.
Mój nowy kapelusz prezentuje się tak:





A w pracy pomógł mi ten film:
 

Wiadomość z ostatniej chwili: to już nie jest mój kapelusz. Muszę sobie zrobić nowy 😉

czwartek, 3 stycznia 2019

Kaktus

W mojej kolekcji drobnych gadżetów pojawiła się absolutna nowość: ubranko na długopis. Na razie wyszydełkowałam kilka i podarowałam. Coś mi się jednak wydaje, że będę je robić jeszcze niejeden raz. 😏




czwartek, 6 grudnia 2018

Zaklęta...

Żaby mnie prześladują. Jak nie zakładki, to maskotki. Ludzie je kochają. Dlatego powstają nowe i nowe. Tym razem zrobiłam żabę w wersji Księżniczki do Całowania.  




Pomógł mi film na YT