O mnie

Moje zdjęcie
Moją największą pasją jest kynologia. W wolnych chwilach zajmuję się haftem, dzierganiem na drutach i szydełku oraz czytam książki. Moim nowym hobby od niedawna jest decoupage, a także tworzenie biżuterii z koralików. Ten blog kieruję do wszystkich, których zaciekawią moje prace, a także tych, którzy chcieliby cieszyć oko zdjęciami moich zwierzęcych przyjaciół.

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wzory norweskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wzory norweskie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 listopada 2014

"Razemrozpinany" część 1

Zaczynam z Intensywnie Kreatywną dzierganie razemrozpinanego. Tylko, że ja będę robić żakard moją metodą, którą pokazałam TU
Projekt dziergany jest na podstawie swetra z DROPSA. Tego konkretnie:

Włóczka już dawno gotowa, próbka zrobiona, a druty aż się rwą do nowej robótki. Dobrze, że dzisiaj skończyłam te drugie trampki dla zięcia, bo miałabym wyrzuty sumienia, że zaczynam coś nowego, a stara robótka cierpi nie skończona. Tak naprawdę to już mam ze dwa-trzy takie cierpiące projekty, ale nie będę na razie o nich pisała. Szkoda po prostu słów.

wtorek, 4 lutego 2014

Double knitting

Moim zdaniem ładniej, po polsku, brzmi: Podwójny żakard. Jak szaleć, to szaleć. Nauczyłam się wrabiania wzorów norweskich, to czemu nie pójść o kroczek dalej i zrobić, jak powiada Intensywniekreatywna - wisienkę na torcie. Fajna technika - spodobała mi się. Dziergam sobie wzorek żakardowy na jednej stronie i równocześnie powstaje mi jego odbicie lustrzane na drugiej stronie. Nie ma tu żadnych nitek, które trzeba zostawiać (moja zmora żakardu, którą udało mi się ominąć TU) z tyłu robótki. Wygląda to naprawdę estetycznie. Już mi po głowie chodzi jakiś płaszczyk lub kurteczka wiosenna.
Moje spostrzeżenia są takie: 
1) Trzeba wybrać cienką włóczkę. Próbka, którą zrobiłam na drutach nr 3,5 mm jest raczej sztywna, więc cieńsza włóczka i druty byłyby lepsze. 
2) Nie można robić zbyt grubymi drutami w stosunku do włóczki, bo wtedy widać warstwę "spodnią" pomiędzy oczkami warstwy "wierzchniej".
A to, co wydziergałam wygląda tak:
 

I jeszcze na koniec mam zagwozdkę - czy można robić tym sposobem wzory więcej niż dwukolorowe? Muszę to jeszcze sprawdzić...


poniedziałek, 3 lutego 2014

Pokonałam żakardy

Z tym żakardem wygrałam. Był moment, że już chciałam się poddać. To nie na  moje nerwy. Nie wychodzi tak, żebym ja była zadowolona - nie ktoś inny, tylko JA. Tłumaczyłam sobie, że mogę przecież, w razie potrzeby, wyszyć wzorek na dzianinie. No tak, mogę wyszyć coś takiego















                                   


                           Ale takie?
 
                To już nie za bardzo. 







Muszę się więc nauczyć "żakardować" i już!
Wpadłam na pomysł, żeby podpatrzeć jeszcze inne dziewiarki na you tube. Może znajdę sposób na uproszczenie sobie pracy? I ZNALAZŁAM !!! Po prostu żakardowa poezja, mistrzostwo świata i co tam jeszcze chcecie. Pewna Wiedenka wymyśliła sposób dziergania wzorów kolorowych dla opornych. Mam nadzieję, że wklejając tutaj jej film nie popełniam żadnego przestępstwa ściganego z mocy prawa lub na wniosek osoby prywatnej. Zaznaczam, że film nie jest mojego autorstwa, ma tylko służyć do pokazania sposobu dziergania wzorów norweskich.  Nagrała go eliZZZa

 

U niej też znalazłam schemacik lamparciej skóry i zrobiłam swój pierwszy szyjogrzej. Na prawej stronie wygląda tak:
 





                




                          A na lewej tak:


Dziewczyny, jeżeli kiedykolwiek odstraszyły was kolorowe wzory, bo za trudne, to spróbujcie tym sposobem. Na pewno się uda.
A teraz lecę uczyć się double knitting

niedziela, 26 stycznia 2014

Żakardowy szyjogrzej



Wybrałam sobie motywy zwierzakowe. Na dole miały być kotki, na górze pieski. Pięknie to rozrysowałam i ochoczo zabrałam się do pracy.




Pierwsze okrążenia swoim wyglądem zachęcały do dalszego dziergania. Po prostu wyglądały ekstra!
Jednak po przerobieniu kilku okrążeń z wrabianym motywem okazało się, że jestem kompletnym żakardowym antytalenciem. Na zbliżeniu wzoru z prawej strony robótki wyraźnie widać, że mam problemy z długością nici, którą trzeba zostawić "wolną" po lewej stronie dzianiny. Kolorowe oczka są miejscami prawie niewidoczne i szyjogrzej się "ściąga".
Chyba się jednak do tego nie nadaję.
 Czyli wniosek już wyciągnęłam odpowiedni. I tu zaczynają się schody, bo ja nie lubię się do czegoś "nie nadawać". Ja zmienię ten motyw, wybiorę coś z mniejszymi "przerwami" w kolorach, wezmę inne włóczki i spróbuję jeszcze raz. Nie to, że koniecznie chcę coś stworzyć z żakardem, bo umiem sobie poradzić pokrywając oczka haftem, ale sama sobie chcę udowodnić, że to jest w zasięgu moich zdolności. Zrobię ten szyjogrzej, choćbym miała trupem paść i basta!

środa, 15 stycznia 2014

Wprawek żakardowych ciąg dalszy

Ponieważ ENYA przespała dzisiaj prawie cały dzień, udało mi się (o ja szalona! zamiast kończyć sweter dla Basi, to ja uczę się żakardować) zrobić wszystkie próbki zalecane przez intensywniekreatywną. Podsumowałam sama swoją pracę i doszłam do wniosku, że przy wzorkach, w których trzeba bardzo mieszać nitkami, lepiej mi się dzierga. Duże płaszczyzny kolorowych plam chyba lepiej robić osobnymi motkami. Jak zrobię komin, to wtedy ostatecznie zdecyduję, czy wolę wyszywać, czy wrabiać żakardy. A teraz zdjęcia moich kolejnych wprawek:

 


 

niedziela, 12 stycznia 2014

Wzory żakardowe

Zachęcona przygotowanym przez intensywnie kreatywną nowym kursem wrabiania wzorów żakardowych postanowiłam dołączyć do grupy wspólnie dziergających, tym bardziej, że już od dawna posiadam specjalny naparstek do żakardów.

Dzisiaj pomiędzy odwiedzinami różnych gości udało mi się zrobić taką próbkę ( na zdjęciu wygląda dużo ładniej, niż w rzeczywistości):
Prawa strona

Lewa strona
Zaraz to wyślę do oceny, ale cały czas mam wątpliwości: warto się w to bawić, czy pozostać przy wyszywaniu dzianin? Faktem jest, że praktycznie od dziecka unikam robótek z wzorami żakardowymi, bo wrabianie ich zawsze sprawiało mi ogromną trudność i nigdy tego nie lubiłam.
Może jednak nie będę się jeszcze zrażać i poćwiczę dalej.