Zrobiłam ten radiowóz i myślałam, że się rozpłaczę z rozpaczy, bo wyszedł całkiem nie tak. I potwierdzi to każdy, kto go zobaczył i ... jest dorosły.
Wydawało mi się, że wpadłam na świetny pomysł. Otóż zakosiłam wnukowi dwa takie klocki:
i postanowiłam użyć ich do produkcji samochodu.
Po ukończeniu dzieła byłam zdruzgotana.
Mąż mój rodzony i córka stwierdzili, że koniecznie muszę coś z tym zrobić. Stał więc sobie radiowóz na ławie w pokoju, a tu przybył młody funkcjonariusz i jak zobaczył samochód, to już nie było mowy o jakichkolwiek zmianach.

Następne pojazdy będą szydełkowane całkiem inaczej 😏
A maluszek teraz sypia wtulony w swój ulubiony pojazd. Rodzice zaś nie obawiają się już, że nabije sobie guza w czasie snu.
A maluszek teraz sypia wtulony w swój ulubiony pojazd. Rodzice zaś nie obawiają się już, że nabije sobie guza w czasie snu.