Zachęcona przygotowanym przez intensywnie kreatywną nowym kursem wrabiania wzorów żakardowych postanowiłam dołączyć do grupy wspólnie dziergających, tym bardziej, że już od dawna posiadam specjalny naparstek do żakardów.
Dzisiaj pomiędzy odwiedzinami różnych gości udało mi się zrobić taką próbkę ( na zdjęciu wygląda dużo ładniej, niż w rzeczywistości):
Dzisiaj pomiędzy odwiedzinami różnych gości udało mi się zrobić taką próbkę ( na zdjęciu wygląda dużo ładniej, niż w rzeczywistości):
Prawa strona |
Lewa strona |
Zaraz to wyślę do oceny, ale cały czas mam wątpliwości: warto się w to bawić, czy pozostać przy wyszywaniu dzianin? Faktem jest, że praktycznie od dziecka unikam robótek z wzorami żakardowymi, bo wrabianie ich zawsze sprawiało mi ogromną trudność i nigdy tego nie lubiłam.
Może jednak nie będę się jeszcze zrażać i poćwiczę dalej.
ja też się uczę robię bez naparstka ale jakoś idzie:) muszę spróbować zrobić coś większego:))
OdpowiedzUsuńMnie się wydaje, że przy dwóch nitkach, to wygodniej jest korzystać z pierścionka, który zaleca intensywniekreatywna. Z drugiej strony, jeżeli nauczysz się korzystać z tego naparstka, to potem możesz prowadzić aż cztery nitki na raz.
UsuńO matyjosie, nie widziałam jeszcze takiego naparstka.. jak się żakarduje z jego pomocą?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Praca z takim naparstkiem jest łatwiejsza, niż bez niego, ale trzeba opanować umiejętność trzymania odpowiedniego naprężenia nitki, która się po nim "ślizga".
UsuńNiezła jesteś w tym, więc nie bądź taka skromna. Kto jak kto, ale ja to akurat bardzo dobrze wiem. Były czasy, że nikt nawet nie myślał o żadnych udogodnieniach "naparstkowych" a nitek było z 10 jak nie więcej i dawałyśmy radę ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Loara ;) :*
Loara ja cały czas próbuję sobie tylko ułatwić pracę. Ostatnio bardzo wzrósł mi apetyt na żakardowy płaszczyk, więc walczę dzielnie, chociaż jeszcze nie osiągnęłam poziomu, który by mnie zadowolił. ;)
UsuńZnając Ciebie ... dasz rade, a efekt będzie zadowalający oczy, nawet wytrawnych smakoszy w tej dziedzinie.
OdpowiedzUsuńLoara ;)
Dziękuję, Loaro, że tak wierzysz we mnie. To mi dodaje wiary w siebie
Usuń