O mnie

Moje zdjęcie
Moją największą pasją jest kynologia. W wolnych chwilach zajmuję się haftem, dzierganiem na drutach i szydełku oraz czytam książki. Moim nowym hobby od niedawna jest decoupage, a także tworzenie biżuterii z koralików. Ten blog kieruję do wszystkich, których zaciekawią moje prace, a także tych, którzy chcieliby cieszyć oko zdjęciami moich zwierzęcych przyjaciół.

Obserwatorzy

wtorek, 23 maja 2017

Bransoletka z Pasartu nr 2

Zachęcona licznymi pochwałami (klik) ochoczo zabrałam się do tworzenia kolejnych bransoletek wg kursu z Pasartu.
Jako druga powstała taka:




Będą następne ;)

niedziela, 21 maja 2017

Złap licznik - wyjaśnienia

Ponieważ w poprzednim poście namieszałam, to teraz czuję, że muszę napisać następny. 
Najpierw potwierdzę łapaną liczbę. Jest to 66666. Dlaczego nie inna? Po pierwsze -  mam nadzieję, że padnie ona niedługo, a po drugie - ładnie wygląda.
A teraz specjalnie dla Bożenki:
Kiedy już zrobisz print screen, to sobie otwierasz Painta i naciskasz ten przycisk:
 Tam są dwie możliwości. Wybierasz "WKLEJ" i twój zapamiętany zrzut ekranu wpisze się jak obrazek, np. taki:
 
Potem robisz to, co pokazują kolejno strzałki 1,2,3 i masz gotowy obrazek, który można przesłać w poczcie:

Mam nadzieję, że teraz wyjaśniłam wszystko to, co poplątałam poprzednio.
Jeszcze raz serdecznie zapraszam do zabawy.

piątek, 19 maja 2017

Złap licznik

Takie rzeczy w ogóle się nie zdarzają. Innym się nie zdarzają. A jak jest wtopa, to zawsze ja. Ogłaszam zabawę na blogu i nie umiem sobie przeczytać, że jest ona niemożliwa do przeprowadzenia. Bardzo wszystkich przepraszam. Mam nadzieję, że nie zniechęci to tych, którzy chcieliby zapolować na licznik. Poniżej zostawiam drobnym druczkiem, to co już napisałam, ale oczywiście zmieniam liczbę. I teraz już nieodwołalnie polujemy na 
66666
Podoba mi się taka zabawa, chociaż mnie nigdy nie udało się "złapać licznika". Nie jest skomplikowana. Trzeba "złapać" konkretną liczbę w liczniku odwiedzin bloga, zrobić print screen i przesłać go na mojego maila. 
W mojej zabawie wygra ta osoba, która odwiedzi mojego bloga jako xxxxx gość (lub najbliższa po niej). Nagrodą będzie szydełkowa zakładka do książki wykonana przeze mnie. 
Poradnik, jak zrobić zrzut ekranu:  
1. Należy wcisnąć klawisz "Print Scrn", wtedy ekran skopiuje się do pamięci komputera. 
2. Teraz trzeba otworzyć dowolny program graficzny (może być Paint), wkleić do niego zapamiętany obraz, a następnie zapisać i voila - gotowe! Można wysyłać w mailu.
Serdecznie zapraszam.

sobota, 13 maja 2017

Bransoletka z Pasartu

Spodobał mi się kurs (klik) na bransoletkę z kryształków fire polish. Nie miałam takowych w odpowiedniej ilości. Postanowiłam użyć perełek. Efekt przerósł moje oczekiwania. Powstaną więc następne bransoletki.



poniedziałek, 8 maja 2017

Kolorki dla starszej pani

Pewna pani - siedemdziesięciotrzyletnia  - poprosiła mnie o zrobienie skarpetek w wesołych kolorkach, bo jej stopa marznie. Mam kilka włóczek skarpetkowych, ale wszystkie są ciemne. Zebrałam więc różne resztki, z którymi nie wiadomo, co zrobić i powstały takie tworki:

Przyznam, że przed wręczeniem zamówienia, miałam duszę na ramieniu, Obawiałam się, że są troszkę zbyt awangardowe dla pani w TYM wieku. A tu wielka niespodzianka. Skarpetki tak się spodobały, że szacowna Klientka zażyczyła sobie kolejne na jesień.

środa, 3 maja 2017

Kardigan Audrey - szczęśliwe zakończenie

Życie zaczyna, czy zacina się po 50-tce? 

W tym roku jubilatka dostała ode mnie Audrey, który o mało co, a zostałby spruty. (klik)
Udało mi się zrobić trzy zdjęcia na właścicielce.


____________________________________________________________________________________
W tym poście chciałabym też serdecznie podziękować Madzi z bloga Mój Świat Haftu i Rękodzieła za przesłanie mi przepięknej kartki na święta. Nie spodziewałam się, więc tym bardziej się ucieszyłam.
 

sobota, 15 kwietnia 2017

Życzenia na Wielkanoc

Proszę przyjąć ode mnie życzenia spokojnych i radosnych Świąt Wielkanocnych. 
Niech to będzie czas odpoczynku, który doda Wam energii do podejmowania kolejnych wyzwań robótkowych.

czwartek, 6 kwietnia 2017

Zakładkowa słabość

Mam słabość do tych zakładek. Już nic na to nie poradzę. A kiedy jeszcze są chętni, by je do siebie przygarnąć, to tym bardziej chce mi się szydełkować te zwierzaczki. Tym razem powstał śliczny, ale i dość pracochłonny lisek:



oraz całe stadko "rozdeptanych" żab:




środa, 29 marca 2017

D022 odsłona trzecia

W pierwszej odsłonie było tak: 

Następnie obrazek prezentował się tak:

Po wyszyciu piątego koloru pieski wyglądały tak:

Kiedy na kanwie jest sześć kolorów można oglądać coś takiego:

Teraz wyszywam przedostatni kolor. Myślałam, że szybciej skończę ten haft, ale i tak już niedługo wrócę do kolejnego UFO-ka.

poniedziałek, 27 marca 2017

"Biała porzeczka"

W tym poście (klik) pisałam o porzeczkowej bransoletce. Spodobała się nie tylko mnie, więc zrobiłam podobną: 

Nie miałam już czerwonych perełek, powstała więc biała porzeczka. Schemat taki sam, jak przy czerwonej bransoletce.
Dziękuję za pochwały czerwonej porzeczkowej. Cieszy mnie to, że przywołała u Was wspomnienia lata, a nawet dzieciństwa. To mi już wystarczy, by czuć się usatysfakcjonowaną (ależ trudne słowo!) i chcieć tworzyć nadal. 
A D022 przybywa. Są już wyszyte cztery kolory, chociaż to jeszcze nie półmetek:

wtorek, 21 marca 2017

Wiosna, ach to ty!

Dzisiejsza pogoda zachęciła mnie do przeglądu mojego ogródka. Znalazłam pierwsze zwiastuny wiosny.




Ktoś mógłby powiedzieć: "Phi! takie kwiatki to już u mnie kwitły dwa tygodnie temu..." Ale spójrzcie, ile śniegu jeszcze mamy w górach:
 To widok z mojego okna na Babią Górę ------------------->



Te ośnieżone szczyty w oddali to Tatry.















Prawdziwa wiosna zawita do nas dopiero za 3-4 tygodnie i to jeszcze przy dobrych układach. 
Cieszą jednak i te maleńkie kwitnące roślinki i ptaki, które wydzierają się ile sił w płucach.
Idzie wiosna...

poniedziałek, 20 marca 2017

D022

D022 - taki tytuł widnieje na schemacie z zestawu, który postanowiłam wyszyć. Zaledwie 8 kolorów, a wszystkie bardzo do siebie podobne. Podobne, ale tylko w trakcie wyszywania, bo na palecie można je całkiem swobodnie rozróżnić:
Zapodziałam swój ulubiony pisak do znaczenia kratek i muszę wyszywać na "łysej" kanwie. Kolory w robocie są tak podobne, że prawie nie do odróżnienia. Żeby to pokazać, mam zagadkę: ile kolorów już zużyłam?
Dla ułatwienia podpowiem, że trzy.
Ale cieszy mnie ta wyszywanka i dość szybko jej przybywa. Teraz wygląda tak:
Jeżeli nic mi nie przeszkodzi, to w tym miesiącu już drugi obrazek będzie czekał na oprawę.



U nas jest teraz taka pogoda: