O mnie

Moje zdjęcie
Moją największą pasją jest kynologia. W wolnych chwilach zajmuję się haftem, dzierganiem na drutach i szydełku oraz czytam książki. Moim nowym hobby od niedawna jest decoupage, a także tworzenie biżuterii z koralików. Ten blog kieruję do wszystkich, których zaciekawią moje prace, a także tych, którzy chcieliby cieszyć oko zdjęciami moich zwierzęcych przyjaciół.

czwartek, 23 czerwca 2016

Klapki w ciapki

Włóczka jest tak stara, że pewnie starsza jest od niejednej z czytelniczek tego bloga. Była tworzywem dla różniastych bluzeczek i letnich sweterków, aż w końcu przyszła pora, by zrobić z niej coś, co będzie ostatnią rzeczą w jej życiu - klapeczki. Po czymś takim już nie odzyskam materiału do kolejnych projektów.
A oto jak powstawało proste obuwie.
Na początku, jak zwykle, kupiłam filcowe wkładki do butów odpowiedniego rozmiaru.


Następnie zrobiłam szydełkiem cztery spody (na zdjęciu są tylko dwa).

Zeszyłam ze sobą po dwa spody, wkładając do środka filcowe wkładki.

Wyszydełkowałam dwa trapezy.

Przyszyłam je w odpowiednim miejscu do podeszw.

W efekcie uzyskałam takie oto klapki.

Proste, łatwe, szybkie. Polecam każdemu.

czwartek, 9 czerwca 2016

Człowiek uczy się całe życie...

... tak mawiała moja Mama, kiedy nie miałam ochoty odrabiać lekcji. Wtedy myślałam, że jak będę już duża, to zdecyduję niczego się nie uczyć. Nikt mnie nie będzie mógł zmusić. Jednak okazało się, że to Mama miała rację. Jestem "duża" i ciągle uczę się czegoś nowego. Nikt nie musi mnie zmuszać. Sama chętnie wybieram nowe dziedziny, w których chcę pobierać lekcje. Jedna z takich okazji trafiła się niedawno. Były to warsztaty ceramiczne organizowane przez Stowarzyszenie Rozwoju Orawy. Poszłam bez żadnego planu. Nie miałam pojęcia, co będziemy robić, ale kiedy po wstępnym wykładzie i pokazie prac należało podjąć decyzję, nie miałam żadnej wątpliwości, co będę próbowała zrobić. I zrobiłam. Nie jest idealna i może troszkę zbyt mała, ale mnie cieszy, bo spełnia swoją rolę.











I wiecie, co to jest? Ta koślawa miseczka z dziwnym pęknięciem? To jest miseczka na włóczkę. Wkładam do niej kłębek i dziergam sobie, a on nie "biega" po podłodze. Można kupić takie miski - piękne, jak królewny, ale też odpowiednio drogie. Moje "brzydkie kaczątko" zrobiłam sobie sama :)


sobota, 4 czerwca 2016

Bransoletka do kompletu

Zrobiłam kolejną prostą bransoletkę. Jest częścią "garnituru" perłowego. Tutaj można zobaczyć naszyjnik, a kolczyki są jeszcze w fazie wymyślania. 



Serdecznie witam Madzię w gronie obserwatorów Cichego Kącika. Mam nadzieję, że rozgościsz się na dłużej. Jesteś tu mile widziana.

poniedziałek, 30 maja 2016

Urodzinowy prezent

Kiedyś dzieci w naszej rodzinie dostawały ode mnie w prezencie wyszywane obrazki - pamiątki I Komunii (klik) . Teraz zaczęły masowo obchodzić 18-te urodziny. Dziewczęta dostają tym razem biżuterię. 
Dla siostrzenicy zrobiłam taki oto prosty naszyjnik:


Latałam dokoła domu z moim studiem fotograficznym (klik), jak nawiedzona i kucałam co chwilkę w innym miejscu. Dobrze, że ludzie mnie nie widzieli, bo z całą pewnością wyglądało to osobliwie. Próbowałam ze słońcem i bez słoneczka. Oświetlałam i ocieniałam, ale nie udało mi się wydobyć piękna tej biżuterii. Jeżeli ktoś ma pomysł, jak ładnie sfotografować siateczkowy naszyjnik, który w rzeczywistości mieni się, jak uwięzione w sieci brylanty i błyska refleksami światła, to chętnie przyjmę dobrą radę.
I na koniec zapraszam do mojego ogrodu, gdzie pracowite pszczółki, przy akompaniamencie ptaków, zbierają nektar na nowy miodek.


wtorek, 24 maja 2016

Życzenia imieninowe

Moja siostra ma dzisiaj imieniny. Zawsze do niej telefonuję, bo od ponad ćwierć wieku mieszkamy daleko od siebie, a z reguły wtedy nie mam możliwości, by ją odwiedzić. Dzisiaj postanowiłam poświęcić jej tego posta, chociaż nie wiem, kiedy będzie miała możliwość, by go przeczytać.
Kochana siostrzyczko, z okazji Twoich imienin składam Ci najserdeczniejsze życzenia ZDROWIA, radości z życia, dobrego humoru, spokojnej, prostej drogi przez życie i spełnienia marzeń. Życzę Ci też, byś była nadal najfajniejszą i najpiękniejszą z wszystkich moich sióstr; byś mogła bez żadnych skutków ubocznych objadać się słodyczami i pić litry coca-coli z dowolną wkładką, jeść lody bez umiaru, mieć nadal szczupłe, jak modelka, nogi, nieskazitelnie gładką cerę i włosy, jak Roszpunka; żebyś nie musiała martwić się o przyszłość. I na koniec życzę Ci, byś zawsze miała wokół siebie ludzi, na których możesz bezwarunkowo liczyć. 
Aha, i jeszcze, żeby obniżyli dla Ciebie wiek emerytalny.
 A ponieważ wiem, że lubisz różnego rodzaju śmieszne memy, to znalazłam dla Ciebie takie:


czwartek, 19 maja 2016

Kardigan Audrey postępy

Tył gotowy i połowa lewej połowy na drutach. 























Nie obyło się bez prucia, bo chciałam dziergać dokładnie wg opisu. Wyszło mi jakieś dziwadło. 

Stwierdziłam, że taka stara, a taka głupia jestem i zaczęłam robić po swojemu.  Podkrój szyi zrobiłam rzędami skróconymi, bo mi się nie chciało dowiązywać nitki.




 
Sweterek, jak widać, będzie krótki. Już mi się tak bardzo nie podoba, jak na początku, ale nie rezygnuję z tego projektu. Na ludziu będzie wyglądał lepiej, mam nadzieję...

Znowu nie oparłam się pokusie i kupiłam zapas włóczek skarpetkowych na wyprzedaży.


Po otwarciu przesyłki, pomyślałam sobie: komu ty wciśniesz kolejne skarpetki, głupia babo? A tu proszę niespodzianka taka, że moje dzieci od razu podzieliły się, komu który motek ma przypaść na skarpetki. Znaczy, że z góry założyły, że ten zakup był dla nich. Ja tylko miałam na ustach uśmiech Mony Lisy i wcale im nie powiedziałam o moich obawach.  
Witam serdecznie nową obserwatorkę. Rozgość się i czuj się swobodnie :-D

sobota, 14 maja 2016

Naszyjnik w stylu Coco Chanel

Wszystkie dzieci dorastają. Te od naszych przyjaciół także. No i czasem zapraszają nas na wesela. No i fajnie! Sukienkę mam, tylko biżuteria mi potrzebna. Zawsze marzyłam sobie o naszyjniku z pereł. Postanowiłam zrealizować to marzenie. Zakupiłam perły Majorka o średnicy 8 mm i zaczęłam kombinować. 
Tak, czy tak? 



To drugie połączenie z drobnymi kuleczkami ze stali chirurgicznej bardziej mi sie spodobało. Dołożyłam cztery przekładki z kryształkami  

i odpowiednie zapięcie 

i już mam swój wymarzony naszyjnik. 




Zupełnie nie wiem, dlaczego tak długo zwlekałam? Teraz jeszcze zrobię do kompletu bransoletkę i kolczyki.

poniedziałek, 9 maja 2016

Bransoletki

Kłopoty zdrowotne troszkę mnie przytrzymały z dala od komputera, ale na jakiś czas wracam do blogowego świata.
Oto przepis na najprostszą na świecie elegancką bransoletkę:
Weź kawałek elastycznej żyłki, nawlecz na nią troszkę koralików przedzielonych rozdzielaczem z kryształkami i voilà.
 









A w górach nadal zima...




U nas jest teraz taka pogoda: