O mnie

Moje zdjęcie
Moją największą pasją jest kynologia. W wolnych chwilach zajmuję się haftem, dzierganiem na drutach i szydełku oraz czytam książki. Moim nowym hobby od niedawna jest decoupage, a także tworzenie biżuterii z koralików. Ten blog kieruję do wszystkich, których zaciekawią moje prace, a także tych, którzy chcieliby cieszyć oko zdjęciami moich zwierzęcych przyjaciół.

Obserwatorzy

niedziela, 30 marca 2014

Koronkowy kurczaczek

Nareszcie spełniło się moje marzenie: uczestniczyłam wczoraj w warsztatach koronki klockowej. Wybrałam sobie na początek dość trudny, jak dla mnie, wzorek wielkanocnego kurczaczka i nie zdążyłam go skończyć na zajęciach, ale może będzie mi łatwiej szkolić się samodzielnie - w domu.

Zrobiłam takiego oto kurczaczka ----------------------->









Pani Małgosia, która była naszą instruktorką, pokazała swoje prace. Największe wrażenie zrobił na mnie obrus:


Byłam tak zaaferowana, że nawet nie spytałam, jak na takim małym wałku można zrobić takiego kolosa?


 Z prezentowanych drobnych prac ta Matka Boska jest wzorem, który chciałabym kiedyś zrobić samodzielnie.

 A tutaj są jeszcze inne prace









Mój kurczaczek powstawał tak:



niedziela, 23 marca 2014

Dla Jasia i Marysi

Szukałam pretekstu, żeby zrobić butki dla dzidziusia i ...... znalazłam. Nawet dwa preteksty. Szczęśliwie urodzili się Jaś i Marysia, których mogę obdarować 
 

takim oto prezentem ---------->

sobota, 15 marca 2014

"Oak leaves" finish

Jest gotowy! Jak na moje standardy powstał dość szybko, bo tworzyłam go zaledwie miesiąc.


 

Zużyłam 60 dag włóczki Life Style firmy ZITRON  kolor chabrowy nr 86 (100% wełny merino - 155m/50 g). Używałam drutów 4 mm metalowych Knit Pro na żyłce 150 cm


 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Do oryginalnego przepisu dodałam długie rękawy, bo mi jednak wystarczyło włóczki. Pasują te rękawy?

czwartek, 13 marca 2014

Koszyczek z "kradzionego"

Podobno kradzione nie tuczy.... Podkradłam więc ok. 40 rurek z Wielkiego Projektu Koszykowego, o którym zaczęłam pisać TU 






i zrobiłam pierwszy koszyczek z prostokątnym dnem 









A Wielki Projekt Koszykowy i tak musi zaczekać, aż Basia z uczelni przyjedzie. Zdążę do tego czasu tych rurek jeszcze nakręcić niemało, bo skończyłam mój kardigan w dębowe listki. Teraz się blokuje i marzy o fajnych guzikach, więc jeszcze go nie pokażę.

środa, 12 marca 2014

Fachowa literatura

Skusiłam się w zeszłym roku na zakup motowidła na e-bayu, w Chinach bodajże. Czekałam na nie ponad 40 dni, ale dotarło i spełnia swoje zadanie. Żeby tego dokonać musiałam założyć konto na PayPal-u i cały świat stanął przede mną otworem. Skuszona niska ceną w Interweave Specials zakupiłam sobie dwie książki. 





Z tej pierwszej już mam 
upatrzony projekt 

-------------------------------------------->





 




i nawet zakupiłam włóczkę tweedową. 
 <----------------
Muszę sobie jeszcze wymyślić, jaką użyję na karczek... Będzie się dziergało, oj będzie. 









Kilka dni temu dotarła też do mnie ta mała książeczka, z której też mam upatrzony sweterek, ale z tłumaczeniem będzie troszkę problemu. 
Cóż jednak stanie na przeszkodzie bardzo chcącej dziewiarce? No nie ma takiej siły, żebym sobie nie poradziła! Skoro udało mi się sprowadzić tę książeczkę do domu, to język obcy nie stanie mi na przeszkodzie, żeby z niej skorzystać.

poniedziałek, 10 marca 2014

Czwarta rocznica

Dzisiaj mija czwarta rocznica, jak ENYA zamieszkała z nami.


Ta mała kruszynka   ----------->










rozkochała w sobie całą moją rodzinę. 


 







<------ Była maleńka jak świnka morska.






 


Zawitała u nas po stracie staruszki pekinki



Jej żywiołowe reakcje i szalone zabawy wprawiały nas w osłupienie.



Dwa miesiące temu chorowała, miała operację, ale już jest szczęśliwą zdrową istotką, która rozwesela nas co dnia. 
 
Dziś już nie wyobrażamy sobie naszego domu bez niej. 

czwartek, 6 marca 2014

Inwazja ślimaka

Postanowiłam, że sama zdecyduję, kiedy przyjdzie wiosna i powołałam na świat wielkiego ślimaka, a właściwie powinnam napisać: ślimaczka, bo taki słodziutki mi wyszedł. Co o nim sądzicie? Jest w stanie sprowadzić wiosnę?
Mam nadzieję, że będzie on JEDYNYM ślimakiem, który zagości w tym roku w moim ogródku.
A tak przy okazji, to ja się już nie dziwię, że moje dębowe listeczki, o których pisałam TU i TU tak powoli przybierają. Jak nie rury, to ślimaki, baranki i inne ciekawe rzeczy mi nie pozwalają szybko skończyć mój kardigan.

środa, 5 marca 2014

Dzień Teściowej

Jest Dzień Matki, Ojca, Dziecka, Babci, Dziadka. I jest Dzień Teściowej. 
Dostałam dzisiaj sms-a:
"Najlepsze życzenia dla przyszłej teściowej w dniu teściowej przesyła przyszły zięć ;)" 
Ucieszyłam się niezmiernie z tych życzeń. Mam zamiar zawsze tak postępować, by co roku zasłużyć sobie na kolejne. Ale przecież ja też mam Teściową, którą bardzo cenię i lubię. Zaledwie dwa tygodnie temu dowiedziała się, że kręcę rurki na Wielki Projekt Koszykowy. Nawet zasiliła moje zasoby gazetowe. Wypadało więc zrobić koszyczek dla Niej. I powstał taki mały drobiazg. Trzeci w mojej karierze wiklinowej. Nie jest idealny, ale najlepszy, jaki do tej pory zrobiłam. 



Jutro po pracy pojadę do mojej Teściowej i dam Jej ten wyrób w prezencie. Mam nadzieję, że go nie skrytykuje.

poniedziałek, 3 marca 2014

Cudzym się chwalę

No, nie tak całkiem do końca cudzym.
Próbka jest wykonana przez młodszą córkę (jej pierwsza!), ale w końcu to ja ją uczę, więc uznałam, że mogę pochwalić się na swoim blogu. Jeszcze paluszki nie są takie "dziewiarskie", więc oczka różnie wychodzą - duże i małe, ale już widać dryg u dziewczynki. Będzie z niej dobra dziewiarka. 

Już widzę, jak koleżanki ustawiają się do niej w kolejce: zrób mi taki sweter..., zrób mi taką spódniczkę... Ehhh, rozmarzyłam się. Ale to jest całkiem możliwe. Na początek powstanie sweterek dla ukochanego misia.

U nas jest teraz taka pogoda: