O mnie

Moje zdjęcie
Moją największą pasją jest kynologia. W wolnych chwilach zajmuję się haftem, dzierganiem na drutach i szydełku oraz czytam książki. Moim nowym hobby od niedawna jest decoupage, a także tworzenie biżuterii z koralików. Ten blog kieruję do wszystkich, których zaciekawią moje prace, a także tych, którzy chcieliby cieszyć oko zdjęciami moich zwierzęcych przyjaciół.

Obserwatorzy

niedziela, 5 października 2014

Pierwsze śliwki i kolejna kulka

Niedzielny spacer z ENYĄ już za nami. I oczywiście obowiązkowe mycie ubłoconego "podwozia" suczki także. Pogoda dzisiaj dopisała, co jest rzadkością w tym roku. Sądzę, że z powodu małej ilości słonecznych dni, pierwsze moje śliwki - pierwsze tegoroczne i pierwsze w ogóle nie chcą ładnie oddzielać się od pestek, ale i tak się bardzo z nich cieszę.
 Zachęcona efektem obszycia pierwszej kulki, o której pisałam TUTAJ , postanowiłam nauczyć się oplatać kulkę szydełkiem. Oto efekt:
Który sposób jest łatwiejszy? Nie wiem. Ściegiem peyote łatwiej manipulować ilością koralików, które są potrzebne do obszycia kulki. Korzystając z szydełka trzeba z góry wiedzieć, ile koralików będzie potrzebnych i muszą być one wszystkie nanizane na nitkę przed rozpoczęciem robótki. To jest trudność. Jednak efekt końcowy chyba ładniejszy. 
Zanim zdecyduję, która technika będzie moją ulubioną, zrobię jeszcze kilka kulek korzystając z igły i z szydełka.

2 komentarze:

  1. Bardzo mi się podoba ta kuleczka, a co do śliwek :P to ja nie przepadam za tym owocem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pochwałę kuleczki. A jeśli chodzi o śliwki, to ja lubię tylko węgierki, takie starożytne, malutkie i nieco gorzkawe, kiedy są całkiem dojrzałe. Mniam :)

      Usuń

Dziękuję, że mnie odwiedzasz. Zapraszam częściej.
Zostaw komentarz, bo każdy dodaje mi skrzydeł!
I chociaż możesz pozostać anonimem, to zdradź chociaż swoje imię, bym wiedziała, jak się do Ciebie zwracać.

U nas jest teraz taka pogoda: