Zbliża się Wielkanoc. Wszyscy robią pisanki i serwetki, a ja zrobiłam koszyki. Sześć koszyków. Żaden z z nich nie został u mnie.
Próbowałam barwić je bejcą w kolorze palisandru. Okazało się, że nie każda rurka przyjęła barwnik. Powstały więc niezamierzone jaśniejsze paseczki. Wyszło ciekawie, tak sądzę. A wy co o nich myślicie?
O mnie
- Jola z Caviarni
- Moją największą pasją jest kynologia. W wolnych chwilach zajmuję się haftem, dzierganiem na drutach i szydełku oraz czytam książki. Moim nowym hobby od niedawna jest decoupage, a także tworzenie biżuterii z koralików. Ten blog kieruję do wszystkich, których zaciekawią moje prace, a także tych, którzy chcieliby cieszyć oko zdjęciami moich zwierzęcych przyjaciół.
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiklina papierowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiklina papierowa. Pokaż wszystkie posty
środa, 16 marca 2016
czwartek, 13 marca 2014
Koszyczek z "kradzionego"
Podobno kradzione nie tuczy.... Podkradłam więc ok. 40 rurek z Wielkiego Projektu Koszykowego, o którym zaczęłam pisać TU
i zrobiłam pierwszy koszyczek z prostokątnym dnem
A Wielki Projekt Koszykowy i tak musi zaczekać, aż Basia z uczelni przyjedzie. Zdążę do tego czasu tych rurek jeszcze nakręcić niemało, bo skończyłam mój kardigan w dębowe listki. Teraz się blokuje i marzy o fajnych guzikach, więc jeszcze go nie pokażę.
Etykiety:
inne,
wiklina papierowa
środa, 5 marca 2014
Dzień Teściowej
Jest Dzień Matki, Ojca, Dziecka, Babci, Dziadka. I jest Dzień Teściowej.
Dostałam dzisiaj sms-a:
Dostałam dzisiaj sms-a:
"Najlepsze życzenia dla przyszłej teściowej w dniu teściowej przesyła przyszły zięć ;)"
Ucieszyłam się niezmiernie z tych życzeń. Mam zamiar zawsze tak postępować, by co roku zasłużyć sobie na kolejne. Ale przecież ja też mam Teściową, którą bardzo cenię i lubię. Zaledwie dwa tygodnie temu dowiedziała się, że kręcę rurki na Wielki Projekt Koszykowy. Nawet zasiliła moje zasoby gazetowe. Wypadało więc zrobić koszyczek dla Niej. I powstał taki mały drobiazg. Trzeci w mojej karierze wiklinowej. Nie jest idealny, ale najlepszy, jaki do tej pory zrobiłam.
Jutro po pracy pojadę do mojej Teściowej i dam Jej ten wyrób w prezencie. Mam nadzieję, że go nie skrytykuje.
Etykiety:
inne,
wiklina papierowa
niedziela, 23 lutego 2014
Pozytywnie zakręcona
Udało mi się wreszcie namówić córkę, żeby coś pokręcić. Zaczęłyśmy we dwójkę. Rozmawiało się bardzo przyjemnie, ale kręcenie nie szło na początku tak fajnie, jak sobie wyobrażałam. Potem córka odpadła, bo miała ciekawą książkę, a mnie udało się zakręcić 107 fajnych rurek. Mamy już ponad 200 sztuk.
Niestety, Basia już zakończyła ferie i musiała wyjechać na uczelnię. Będę kontynuować sama. Próbowałam dzisiaj kręcić nadal, ale okazało się, że muszę sobie zrobić dwu-trzydniową przerwę, bo mięśnie prawej dłoni odmawiają współpracy.
Oczami duszy już widzę ten koszyk. Nie wiem kiedy, ale Wam też go pokażę - jak będzie gotowy.
Etykiety:
inne,
wiklina papierowa
Subskrybuj:
Posty (Atom)