O mnie

Moje zdjęcie
Moją największą pasją jest kynologia. W wolnych chwilach zajmuję się haftem, dzierganiem na drutach i szydełku oraz czytam książki. Moim nowym hobby od niedawna jest decoupage, a także tworzenie biżuterii z koralików. Ten blog kieruję do wszystkich, których zaciekawią moje prace, a także tych, którzy chcieliby cieszyć oko zdjęciami moich zwierzęcych przyjaciół.

Obserwatorzy

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Dla łakomczucha

Jestem łakomczuchem. Łakomczuchem wybiórczym. Uwielbiam słodycze. Mogę sobie odmawiać ich jedzenia nawet przez pół roku. Warunkiem jest to, by nie brać do ust ani kęsa ciasta, ciasteczka, ani jednego cukiereczka, czy kawałeczka czekolady. Między bajki włożyć mogę "dobre rady" typu: masz ochotę na coś słodkiego? Zjedz okienko gorzkiej czekolady. U mnie NIGDY nie kończy się na jednym okienku. A przecież nie chcę rezygnować z drobnych przyjemności. 
Wymyśliłam więc, że zacznę produkować suszone owoce. Też mają dużo kalorii, ale w ich przypadku umiem skończyć na kilku drobnych kęsach. Zakupiłam więc nowe ustrojstwo do kuchni:

Już dwa razy suszyłam owoce i jestem zadowolona. 




Co jeszcze można suszyć (oprócz grzybów) - podpowiedzcie mi.
Z radością witam nową obserwatorkę - Ewę.

10 komentarzy:

  1. Jestem posiadaczką takiego cuda, tylko z trochę niższej półki, ale zasada działania taka sama. Oprócz tego co Ty, suszyłam pomidory, zioła - bardzo krótko się suszą, natakę pietruszki, aronię. Pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A jak smakuje suszone kiwi? Ustrojstwo bajeranckie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że z tego zestawu, który widać na zdjęciach, najbardziej mi smakuje (o)

      Usuń
  3. Mam podobny problem. Jak nie ma słodyczy to ich nie jem. Ale jak mąż dostał Rafaello to zeżarliśmy całe jednego dnia. Mamy jeszcze trochę słodkości jeszcze od świąt Wielkanocnych ale mąż gdzieś je pochował (podobno ma jakąś kartkę z listą swoich tajnych kryjówek ale ta kartka też jest schowana przede mną).
    Z suszonych owoców najbardziej lubię morele i banany :)
    Mąż kupił jakiś czas temu suszone kiwi ale zupełnie nam nie smakuje. Nie wiem czy to wina samego kiwi czy producenta ale jest okropne. Tobie smakuje?

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam podobną i suszę zioła, natkę pietruszki i koperek:) Oczywiście grzyby też no i owoce :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. super też bym chciała możesz jeszcze ususzyć pomidory, zioła,

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne ustrojstwo:) Moja teściowa suszyła jeszcze warzywka i potem mieliła, miała przyprawę jak wegetę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawy pomysł! Muszę go wypróbować (h)

      Usuń
  7. Ja za słodyczami nie przepadam, ale uwielbiam suszone owoce, aż się dziwię, że nie mam jeszcze takiej suszarki! Wygląda przyzwoicie i ma potencjał, nie mogłabym się doczekać suszonych moreli :) A jak przechowujesz potem takie plony, nie psują się? Trzeba je jakoś dodatkowo konserwować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysuszone owoce przechowuję w plastikowej puszce, do której wcześniej chowałam kruche ciasteczka. Są bardzo suche, co niestety jest okupione dość długą pracą urządzenia, więc nie ma potrzeby dodatkowej konserwacji. A poza tym długo się nie uchowają w moim domu. Efekty jednorazowego suszenia znikają w ciągu 3-4 dni :-d

      Usuń

Dziękuję, że mnie odwiedzasz. Zapraszam częściej.
Zostaw komentarz, bo każdy dodaje mi skrzydeł!
I chociaż możesz pozostać anonimem, to zdradź chociaż swoje imię, bym wiedziała, jak się do Ciebie zwracać.

U nas jest teraz taka pogoda: