O mnie

Moje zdjęcie
Moją największą pasją jest kynologia. W wolnych chwilach zajmuję się haftem, dzierganiem na drutach i szydełku oraz czytam książki. Moim nowym hobby od niedawna jest decoupage, a także tworzenie biżuterii z koralików. Ten blog kieruję do wszystkich, których zaciekawią moje prace, a także tych, którzy chcieliby cieszyć oko zdjęciami moich zwierzęcych przyjaciół.

Obserwatorzy

poniedziałek, 6 marca 2017

Ocalona Audrey

Zbierałam się i zbierałam do tego prucia (klik), ale jakoś żal mi było pracy włożonej w kardigan. Pomyślałam: niech leży, póki nie będę potrzebować włóczki z niego. I okazuje się, że to był dobry pomysł. Kilka dni temu dostałam informację z e-dziewiarki, że uzupełnili zapasy czarnego koloru! Wyobrażacie sobie moją radość? Nowy motek mam już w domu i będę mogła ukończyć swój sweterek. Na wiosnę do spódniczki lub dżinsów - zamiast znienawidzonego już zimowego płaszczyka - będzie jak znalazł.

 Przy okazji uzupełniłam swój warsztat o metalowe druty KP 4mm i dwie nowe żyłki.
Już się cieszę. Tymczasem jednak, kończę kolejnego UFO-ka...

6 komentarzy:

  1. Super! Czasami opłaca się poczekać :D

    OdpowiedzUsuń
  2. To świetna wiadomość. Cieszę się, że nie będziesz pruć i że będziesz miała piękny sweterek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak widać czasem nie warto się spieszyć;-) Teraz możesz go skończyć i cieszyć się fajnym sweterkiem:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo dobrze że nie sprułaś bo te warkoczyki będą pięknie wyglądać:) a odcień się nie różni? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. O kurczę, ale miałaś szczęście!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że mnie odwiedzasz. Zapraszam częściej.
Zostaw komentarz, bo każdy dodaje mi skrzydeł!
I chociaż możesz pozostać anonimem, to zdradź chociaż swoje imię, bym wiedziała, jak się do Ciebie zwracać.

U nas jest teraz taka pogoda: