O mnie

Moje zdjęcie
Moją największą pasją jest kynologia. W wolnych chwilach zajmuję się haftem, dzierganiem na drutach i szydełku oraz czytam książki. Moim nowym hobby od niedawna jest decoupage, a także tworzenie biżuterii z koralików. Ten blog kieruję do wszystkich, których zaciekawią moje prace, a także tych, którzy chcieliby cieszyć oko zdjęciami moich zwierzęcych przyjaciół.

Obserwatorzy

czwartek, 21 maja 2015

Średni projekt skarpetkowy

 Miał być WIELKI projekt, bo planowałam zrobienie czterech (!) par równocześnie. Jednak plany swoją drogą, a potrzeby swoją... 
Tydzień temu przyszła córka ze smutną miną i dziurawymi skarpetkami, które zrobiłam jej po przeczytaniu tej książki
Skarpety były robione metodą tradycyjną od góry do palców, i wyglądały tak:
To już druga para, którą sprułam ostatnio, bowiem młodsza pociecha wyrosła ze swoich skarpetek w radosnych kolorkach:
No, nie ma zmiłuj - trza się brać do roboty. Oczywiście, jak zawsze pojawia się jakieś ale... Tym razem to "ale" polega na tym, że włóczka z żółtych skarpetek już nie nadaje się na wydzierganie części palcowej i pięty. Trzeba dodać inną włóczkę. Z kolei te wyrośnięte skarpetki też trzeba jakoś powiększyć.
Biorąc pod uwagę to wszystko, co już napisałam moje skarpety powstawały tak:




Część palcowa czterech skarpetek ------------->
(dobrze, że mam tylko dwie córki ;)











<------------- potrzebne są miliony takich drobnych agrafek dziewiarskich, by powstały cztery pięty w skarpetkach.









I wreszcie prawie skończony projekt -------->
Jeszcze tylko włoskie zamykanie oczek...













Oto kolejny powód, dla którego musiałam odłożyć moje wyszywanie:



6 komentarzy:

  1. Ładnie wyrabiasz część z palcami i piętę:) Mi w palcach zawsze coś pieje:) Czterech skarpet na raz nie robiłam jeszcze ale znalazłam faceta dziergającego 7 par jednocześnie:
    http://pdxknitterati.com/2009/08/07/sock-summit-friday/
    Tak w połowie artykułu jest fajne zdjęcie:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pochwałę i za gościa z siedmioma parami skarpetek. Zaraz tam zaglądnę.

      Usuń
  2. Ja niestety, skarpetek dziergać nie umiem, pozostają mi prostsze druciane formy. Twoje są śliczne, podziwiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na naukę nigdy nie jest za późno. Chętnie pomogę.

      Usuń
  3. Kiedyś robiłam.Ale tylko od góry do dołu. Nie wiem, czy umiałabymw przeciwnym kierunku.. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem sposób "od palców do góry" jest lepszy, bo można wykorzystać nitki dosłownie do ostatniego kawałka. Nie musisz bać się, że nie wystarczy włóczki na stopę. Najwyżej nogawka skarpetki będzie troszkę krótsza. Warto nauczyć się tej metody, a nie jest ona wielkim wyzwaniem dla kogoś, kto zrobił chociaż jedną skarpetkę. Zachęcam.

      Usuń

Dziękuję, że mnie odwiedzasz. Zapraszam częściej.
Zostaw komentarz, bo każdy dodaje mi skrzydeł!
I chociaż możesz pozostać anonimem, to zdradź chociaż swoje imię, bym wiedziała, jak się do Ciebie zwracać.

U nas jest teraz taka pogoda: