O mnie

Moje zdjęcie
Moją największą pasją jest kynologia. W wolnych chwilach zajmuję się haftem, dzierganiem na drutach i szydełku oraz czytam książki. Moim nowym hobby od niedawna jest decoupage, a także tworzenie biżuterii z koralików. Ten blog kieruję do wszystkich, których zaciekawią moje prace, a także tych, którzy chcieliby cieszyć oko zdjęciami moich zwierzęcych przyjaciół.

Obserwatorzy

niedziela, 29 listopada 2015

Dodatek do skarpetkowej opowieści

Opowiedziałam Wam, jak powstawały pewne skarpety (klik). W kilku komentarzach pojawiły się uwagi, że nie robicie skarpetek od palców. Tymczasem na moich drutach dziergała się kolejna ich para. Czynność sama w sobie żadną rewelacją nie jest. Chcę Wam jednak pokazać, jak można wykorzystać włóczkę. W pokazywanych teraz skarpetach wykorzystałam czarną włóczkę do samego końca. Zostało jej 8 cm. W żadnej chwili nie bałam się, że mi braknie nitki. Była tylko kwestia stworzenia dłuższej lub krótszej nogawki. Widać, że ostatni czarny pasek jest krótszy o dwa okrążenia od wcześniejszych?


 Te będą prezentem na Mikołaja dla mojego Męża.

czwartek, 26 listopada 2015

Biało-czerwona papierowa

Dlaczego dzisiaj "odgrzewane kotlety"? Święto narodowe było dwa tygodnie temu, a wtedy odbywały się różnego rodzaju imprezy i akademie. Na każdą trzeba przygotować odpowiednią oprawę. Różni ludzie przy tym pracują. A widz nie zawsze zwróci na to uwagę. Hmmm...
Tymczasem kilkoro uczniów i dwie nauczycielki (jedna napracowała się bardziej niż druga) przez parę godzin pracowicie tworzyło białe i czerwone róże z bibułki, które następnie zostały wykorzystane w spektaklu 11 listopada. Stał sobie ten koszyk troszkę na uboczu. Z rozmowy wyszło mi, że nie wszyscy go zauważyli. Dlatego postanowiłam w tym miejscu go uwiecznić.






Ładne te róże nam wyszły, prawda?

wtorek, 17 listopada 2015

Skarpetkowa opowieść

Zmieniłam pierwsze trzy zdjęcia, bo sama nie mogłam patrzeć na te okropne fotki, zrobione przy złym oświetleniu.
Opowiem dzisiaj, jak powstały te skarpety:





Tym razem nie siliłam się na wykonanie więcej niż jednej pary na raz. Kiedyś spróbowałam zrobić cztery skarpetki równocześnie (klik). Udowodniłam sobie, że można, ale po co? I wróciłam do dziergania "po staremu".
 Na początek nabrałam po 20 oczek na każdą skarpetkę tym sposobem:
 
Autor filmu: Intensywnie Kreatywna
I zrobiłam beżową nitką początek skarpetki, dodając w co drugim okrążeniu po 4 oczka do liczby 60 oczek:
Zmieniłam nitkę na czarną i kontynuowałam robótkę do długości 15 cm:
W tym momencie zaczęłam wyrabiać klin na piętę. 

Może w tym pomóc taki film:
Autor filmu: Alicja Astapko-Kumorek
Następnie zrobiłam nogawkę w paseczki i zakończyłam ściągaczem 1x1, który zamknęłam tak, jak na tym filmie:
Autor filmu: KnittFreedom
Skarpetki wykonałam na drutach KP 3,5 mm z włóczki YarnArt Wool (80% wełny i 20 % poliamidu; 100g/340m) w kolorach czarnym i beżowym.

czwartek, 12 listopada 2015

Urodzinowa rozdawajka

Zbliżają się drugie urodziny Cichego Kącika.  Cieszy mnie ogromnie, że są osoby, które tu zaglądają. Wasza obecność jest dla mnie ważna. Aby uczcić to wydarzenie postanowiłam zorganizować rozdawajkę.
Oto co należy zrobić:
  •  zostawić do północy 11 grudnia pod tym postem komentarz, w którym wyrazisz chęć wzięcia udziału w zabawie,
  • umieścić banerek na pasku bocznym swojego bloga (jeśli go prowadzisz), lub polubić mojego bloga na FB (jeśli nie masz gdzie umieścić banerka) i zostawić namiary do siebie,
  • posiadać adres w Polsce, bo wysyłka będzie tylko na terenie naszego kraju.
  • zachęcam do dołączenia do grona obserwatorów, chociaż nie jest to warunek konieczny udziału w zabawie.
Baner do wklejenia:
12 grudnia zostaną wylosowane osoby, do których trafią:
Do pierwszej - lariat w kolorach biały-popielaty-czarny



Do drugiej - lariat w kolorze biały-miętowy



Do trzeciej - dwa kubraczki na kubeczki. Założyłam sobie, że będą to "kubeczki minionkowe". Jednakże Minionki znam tylko z reklam telewizyjnych, więc robiłam z pamięci, która okazała się zawodna. Moja córka twierdzi, że to NIE są Minionki. Trudno - już nie bedę ich zmieniać:


środa, 4 listopada 2015

Slippersy

I znowu kapciuszki domowe uskuteczniłam. A to z dwóch powodów. Moje dziewczyny na kółku dziewiarskim są na etapie rozpoczęcia pracy nad szydełkowymi kapciami. Wypada je zachęcić do podjęcia wysiłku, który, co prawda, nie jest wielki, ale jak się zaczyna robótkową przygodę, to każde wyzwanie wydaje się jak Mont Everest. To był pierwszy powód. A drugim była moja córka, która w czasie ostatnich odwiedzin poskarżyła się, że musiała wyrzucić zniszczone kapciuszki. Złapałam więc szydełko, jakieś resztki i szybciutko wyszydełkowałam jej nowe paputki.
Użyłam bardzo grubej włóczki, której składu i nazwy nie pomnę, szydełko nr 6 mm. Ścieg to półsłupki nawijane. Całość ozdobiona słupkami resztką włóczki w kolorze czerwonym. Wisienką na torcie jest czerwona kokardka wydziergana na drutach ściegiem francuskim. Czas pracy - około 3 godzin (ja nie pracuję szybko ;)
I oto mamy:



U nas jest teraz taka pogoda: