O mnie

Moje zdjęcie
Moją największą pasją jest kynologia. W wolnych chwilach zajmuję się haftem, dzierganiem na drutach i szydełku oraz czytam książki. Moim nowym hobby od niedawna jest decoupage, a także tworzenie biżuterii z koralików. Ten blog kieruję do wszystkich, których zaciekawią moje prace, a także tych, którzy chcieliby cieszyć oko zdjęciami moich zwierzęcych przyjaciół.

Obserwatorzy

wtorek, 27 października 2015

Na grzyby

A jednak zawitała do mojego ogródka złota polska jesień:





















Ciekawe tylko na jak długo?
Wybrałam się na ogródkowe grzybobranie z aparatem. Potem sprawdziłam w atlasie i przedstawiam Państwu:
1. Pieniążki pozrastane



2. Muchomor czerwony

3. coś z rodziny bedłkowatych



W zeszłym roku pod brzozami rosły jeszcze dorodne kozaki, a pod świerkami były kurki, albo rydze. Nie znam się i nie jadam grzybów innych niż pieczarki ze sklepu, za to Enya owszem- lubi i to bardzo.



10 komentarzy:

  1. Ciekawe okazy pierwszego nie widziałam jeszcze a ze mnie stara grzybiara;) Ja do lasu mam godzinę jazdy rowerem i jak tylko mogę to pędzę ale w tym roku znalazłam kilkanaście sztuk podgrzybków:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że ten rok nie był łaskawy dla grzybiarzy. Susza nie sprzyjała rozwojowi grzybów.

      Usuń
  2. To prawda, grzybków mniej w tym roku niestety :( Lubię je zbierać, i jeść :)
    Teraz jednak trzeba w większej mierze korzystać z pieczareczek ze sklepu.
    Jesień w Twoim ogrodzie piękna. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu mojego męża, który jest naczelnym ogrodnikiem w rodzinie. Praca w ogrodzie cieszy go najbardziej. I ma on znacznie więcej zdjęć, niż ja zamieściłam w tym poście.
      Witaj Bogusiu w moim Kąciku. Wychodzi mi na to, że jesteś 30-tysięcznym gościem mojego bloga. Ale fajnie!

      Usuń
  3. :) No proszę, nie wiedziałam że mogą w ogródku rosnąć grzyby :) Mam nadzieje że Enya nie rusza muchomorów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście jej na razie muchomory nie interesują. Wydoroślała może...

      Usuń
  4. Fajne i różnorodne miałaś grzybki, choć zjeść się nie dało, ale popatrzeć na pewno było fajnie :)
    U mnie w tym roku na ogrodzie było sporo tzw zajączków, ale pies lata, to posikanych nie jadamy :)
    Dwa lata temu wyrosły 2 przepiękne borowiki ceglastopore i sporo maślaków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grzyby są nie tylko po to, by cieszyć podniebienie, ale i oko. Takiego jestem zdania i cieszą mnie nawet te śliczne muchomory.

      Usuń
  5. znaąm jednego lekarza, co czerwone muchomory jadał ;-)
    pożnej starości dożył...żeby nie było ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś zjadłam jednego - moja Mama robiła takie z jajka, sproszkowanej papryki i majonezu (ha, ha) ;)

      Usuń

Dziękuję, że mnie odwiedzasz. Zapraszam częściej.
Zostaw komentarz, bo każdy dodaje mi skrzydeł!
I chociaż możesz pozostać anonimem, to zdradź chociaż swoje imię, bym wiedziała, jak się do Ciebie zwracać.

U nas jest teraz taka pogoda: