O mnie

Moje zdjęcie
Moją największą pasją jest kynologia. W wolnych chwilach zajmuję się haftem, dzierganiem na drutach i szydełku oraz czytam książki. Moim nowym hobby od niedawna jest decoupage, a także tworzenie biżuterii z koralików. Ten blog kieruję do wszystkich, których zaciekawią moje prace, a także tych, którzy chcieliby cieszyć oko zdjęciami moich zwierzęcych przyjaciół.

Obserwatorzy

sobota, 23 sierpnia 2014

Moja ENYA zmalała...

... o połowę. Stało się to, czego się obawiałam. Po sterylce, o której pisałam tutaj, i tutaj sierść suni zmieniła się bardzo. Wyrósł jej paskudny watowaty, zrudziały podszerstek. Utrata prawie całej urody nie jest fajna. W dodatku zaczęła się drapać i tak skołtuniła całe futerko, że już nie wiedziałam, co robić. To znaczy wiedziałam, tylko to trochę droga sprawa. W końcu po konsultacjach z rodzinką zainwestowałam w furminator, który okazał się wart swojej ceny. ENYA straciła większość podszerstka, odzyskała piękny wygląd i przestała się drapać.



 Tyle "waty" miała na samym tylko grzbiecie.
A to wyczesałam z jej uszu.

3 komentarze:

  1. O rety ile Ty masz zwierzaczków, :P i dywan XD jak go "obierasz" z kudełków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby to tylko ode mnie zależało, to zwierząt byłoby jeszcze więcej, przynajmniej o jednego psa i kila kanarków. Kota też chętnie przygarnęłabym, ale nie można przecież stresować świnek. Wątpię, by dało się "wyłączyć" instynkt łowiecki w kocie ;)
      A jeśli chodzi o dywany, to dobry odkurzacz centralny rozwiązuje sprawę.

      Usuń
    2. Mój kot przez cały czas "poluje" na rybki w akwarium i nie mogę go tego oduczyć. Cieszę się, że nie mamy już ptaków (były kanarki, zeberki, papużki faliste), bo byłaby chyba III wojna światowa w domu.

      Usuń

Dziękuję, że mnie odwiedzasz. Zapraszam częściej.
Zostaw komentarz, bo każdy dodaje mi skrzydeł!
I chociaż możesz pozostać anonimem, to zdradź chociaż swoje imię, bym wiedziała, jak się do Ciebie zwracać.

U nas jest teraz taka pogoda: