sobota, 12 grudnia 2015

Podsumowanie drugiego roku

Są tacy, co nie lubią żadnych podsumowań. Są też tacy, jak moja kochana Teściowa, którzy pamiętają ile snopków siana zostało zebranych w kolejnych latach z tego, tamtego i kolejnych pól. A mój sąsiad-grzybiarz pamięta dokładnie ile sztuk grzybów z rozdzieleniem na gatunki zebrał z konkretnych polanek i łączek dwa, trzy, cztery lata temu. Mnie się to podoba.
Dlatego podam dziś kilka liczb. W czasie drugiego roku blogowania Caviarnię odwiedzono 16753 razy. Goście zostawili około 250 komentarzy.  Zostałam też wyróżniona przez 21 osób, które postanowiły dołączyć do zeszłorocznych czterech obserwatorek. Bardzo się z tego cieszę i traktuję te dziewczyny, jak swoje internetowe przyjaciółki.
Szczególnie chciałabym podziękować Bożenie z bloga Crochet & Tatting & Scrap , która udzieliła mi kilka cennych rad. Muszę się przyznać, że myślę o Niej, jak o bliskiej sąsiadce, bo obie mieszkamy w Małopolsce - ja trochę dalej od Krakowa.
Na koniec dziękuję, że odwiedzacie mój Cichy Kącik. Mam nadzieję, że będziecie ze mną też w przyszłym roku. 

20 komentarzy:

  1. N pewnie ,że będziemy :) tylko ,że w większej ilości ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Twój Kącik powoli zapełni się nowymi osobami i już nie będzie tak cicho ;)
    Ja jestem jedna z tych osób co nie lubią żadnych podsumować, ale te przedstawione przez Ciebie są bardzo miłe i takie to dopuszczam. Dzięki za miłe słowa pod moim adresem, a w Twojej miejscowości byłam kiedyś, nawet kupowałam przepyszną kiełbaskę w słynnej masarni, mieszczącej się przy rynku ( no chyba że coś pomyliłam ) :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo dawno byłaś, albo faktycznie coś pomyliłaś, bo odkąd tu mieszkam, nie pamiętam masarni w Rynku, chociaż wyroby Kabanosa znane są już w całej Małopolsce. Mamy też super cukiernię "Orawskie Ciacho", podobno znaną nawet na Śląsku.

      Usuń
    2. Dawno byłam i właśnie kupowałam kabanosy, po lewej były drewniane stragany, puste, bo to nie był dzień targowy,a po prawej była lodziarnia i masarnia :)

      Usuń
    3. Oj to musiało być faktycznie dawno. Jabłonka zmienia się cały czas. Dorobiliśmy się nawet fontanny ;) i centrum wsi zmieniło się "nie do poznania".
      Zrób sobie wakacyjną lub zimowo-feryjną wycieczkę. Na pewno się zdziwisz. Zapraszam.

      Usuń
  3. Od dawna zaglądam na Twojego bloga, ale dopiero dziś się zapisałam do obserwatorów. Życzę dalszych miłych podsumowań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia. Witam wśród obserwatorów, chociaż faktycznie jesteś jedną z pierwszych stałych czytelniczek.

      Usuń
  4. Życzę ci Jolu jeszcze wielu lat na blogu. Chętnie tu zaglądam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Ja również chętnie zaglądam do Ciebie.

      Usuń
  5. Ja też nie lubię podsumowań i ich nie robię:) Życzę kolejnych lat blogowania i nowych świetnych pomysłów do realizowania:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

  6. Ja będę :) Gratuluję sukcesów na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i cieszę się z Twojej deklaracji.

      Usuń
  7. No pewnie, że będziemy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z przyjemnością będę zaglądać:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że to napisałaś. Jesteście dla mnie ważne :D

      Usuń

Dziękuję, że mnie odwiedzasz. Zapraszam częściej.
Zostaw komentarz, bo każdy dodaje mi skrzydeł!
I chociaż możesz pozostać anonimem, to zdradź chociaż swoje imię, bym wiedziała, jak się do Ciebie zwracać.