piątek, 10 kwietnia 2015

Pierwsza serwetka filetowa

Ja wiem, że Ameryki nie odkryłam, ani nawet nie zrobiłam niczego trudnego. Jednak jest to moja pierwsza w życiu zrobiona serwetka na szydełku, więc cieszę się z niej, jak małe dziecko z lizaka. Przez trzy dni odstresowałam to nieszczęsne niedobranie koloru do obrazka. Zrobiłam coś fajnego i wracam już do mojego wyszywania.


Tę serwetkę robiłam wg videotutka składającego się z 6 filmików. A tutaj (klik) jest link do napisanego schematu tej serwetki.
Oto pierwszy z filmików:

6 komentarzy:

  1. Czasem małe bardziej cieszy :) a w robótkowaniu, moim skromnym zdaniem, ważne jest żeby sprawiało frajdę:) tak jak Tobie ta serwetka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta serwetka sprawiła mi prawdziwą frajdę, więc spełniła swoją rolę.

      Usuń
  2. Każda praca cieszy obojętnie czy jest mała czy duża:) Zresztą wyszło Ci bardzo równo:) A jutro wielki dzień bo będę robić bułki:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za uznanie. I bardzo jestem ciekawa, jak te drożdżówki Ci wyszły.

      Usuń
  3. Śliczna! Może pokochasz jeszcze szydełko?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że mnie odwiedzasz. Zapraszam częściej.
Zostaw komentarz, bo każdy dodaje mi skrzydeł!
I chociaż możesz pozostać anonimem, to zdradź chociaż swoje imię, bym wiedziała, jak się do Ciebie zwracać.