O mnie

Moje zdjęcie
Moją największą pasją jest kynologia. W wolnych chwilach zajmuję się haftem, dzierganiem na drutach i szydełku oraz czytam książki. Moim nowym hobby od niedawna jest decoupage, a także tworzenie biżuterii z koralików. Ten blog kieruję do wszystkich, których zaciekawią moje prace, a także tych, którzy chcieliby cieszyć oko zdjęciami moich zwierzęcych przyjaciół.

Obserwatorzy

wtorek, 30 czerwca 2015

Miałam imieniny...

... i dostałam cudny prezent od mojego dzieciona. Grzechem byłoby nie pochwalić się nim tutaj. Owym prezentem były drożdżówki z truskawkami.







Chociaż na zdjęciach widać je jeszcze przed upieczeniem, to i tak wyglądają apetycznie, prawda?

środa, 24 czerwca 2015

Ja się nie starzeję...

... tylko dzieci mam coraz bardziej dorosłe.
Wczoraj z dumą patrzyłam na młodszą córkę, która po południu brała udział w akademii z okazji ukończenia gimnazjum. Świadectwo odbierze, jak wszyscy uczniowie w Polsce, pojutrze, ale już teraz wręczono jej nagrody, zebrała pochwały. Niektórzy dopiero w tym momencie odkryli, że oprócz bardzo dobrej uczennicy jest też w miarę dobrą pianistką i piosenkarką. Byli tym faktem zaskoczeni. 
 

Mnie i Mężowi też wręczono list gratulacyjny.


Wcześniej, w domu, przez prawie godzinę starsza siostra szykowała Krysię do balu, który odbył się po zakończeniu części oficjalnej. Po raz pierwszy moja mała kruszynka miała zrobiony makijaż wieczorowy.
 Krysiu gratuluję Ci wyników, jakie osiągnęłaś w gimnazjum i życzę, byś liceum pokonała z takimi samymi, albo jeszcze większymi sukcesami.

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Międzynarodowa wystawa psów w Krakowie

Po raz kolejny, od ponad 20 lat, napasłam swoje oczy psimi pięknościami. Z reguły nie mam ochoty wstawać wcześnie rano i wyjeżdżać, zwłaszcza, kiedy pada deszcz, albo jest upał niemiłosierny, ale kiedy już tam jestem, to nie żałuję: i drogi, i zmęczenia... I żal mi tylko jednego - od kilku lat jestem jedynie widzem, nie mogę wejść na ring z moją ENYĄ, pokazać sędziom i publiczności najpiękniejszego cavisia na świecie ;) No cóż - ENYA jest domisią, bo ma zły zgryz. Mój Mąż twierdzi, że to akurat jest dla niej najlepsze, co mogło ją spotkać. Wielu ludzi, w tym cała moja rodzinka, jest przeciwnikiem wystaw psów, ale ja to uwielbiam. Z założenia każda wystawa jest swojego rodzaju przeglądem hodowlanym. Tam powinny być pokazywane najlepsze egzemplarze każdej rasy.
Po tegorocznej wystawie w Krakowie mam pewne spostrzeżenie. Otóż lubię zagadać do hodowcy, czy właściciela psa rasy dla mnie mało znanej, zapytać o blaski i cienie utrzymania danej rasy. I oni z reguły chętnie rozmawiają, aż do momentu, kiedy pada pytanie: "Czy pani jest zainteresowana kupnem takiego pieska?" Wiadomo, że nie jestem, bo mam już swoją cavisię. Wtedy taki hodowca traci zainteresowanie rozmową i wyraźnie daje mi do zrozumienia, żebym już sobie poszła dalej... Szkoda :(
W tym roku nie miałam okularów, więc poprosiłam córkę, żeby pełniła rolę fotoreportera. A potem w domu okazało się, że Krysia ma "oko z guzika" - większość zdjęć nadaje się tylko do kosza. No i oczywiście robiła zdjęcia tylko tym psom, które jej się podobały, więc wielu ras nie uwieczniła wcale.

Pekińczyka na wystawie zobaczyłam po raz pierwszy od 5 lat. Jeszcze 15 lat temu to była dość popularna rasa, teraz są tylko pojedyncze egzemplarze. W Krakowie była przeurocza 11-miesięczna suczka z czeskiej hodowli.





A tu najpiękniejsza cavisia z córką










Bardzo nam się spodobały szpice miniaturowe








Nawet nie wiedziałam, że Krysia wypatrzyła gdzieś kinga








Prawdziwy york - drobniutka psinka z baaaardzo długim włosem.








Przestraszone gryfoniki nie bardzo chciały pozować do zdjęcia










Troszkę migawek...


















 
Reszta zdjęć nie nadaje się do pokazywania...

piątek, 19 czerwca 2015

Nagroda w pierwszej zgadywance

Słowo się rzekło - kobyłka u płotu. 
Zwyciężczyni mojej pierwszej blogowej zgadywanki dostała taką bransoletkę:





 Ta zaś bransoletka jest podziękowaniem dla jednej z internetowych koleżanek, która "uratowała" mój wyszywany obrazek przez przesłanie starego koloru Ariadny:








A tak prezentują się obie ozdoby przed wysłaniem do nowych właścicielek:






sobota, 6 czerwca 2015

Pierwsza caviarniana zgaduj-zgadula ma zwyciężczynię

Jaglana bardzo szybko odgadła, co króluje na moim tamborku. Napisałam do niej wiadomość z prośbą o adres, pod który mam wysłać nagrodę. Czekam na odpowiedź. Wtedy pokażę wszystkim, co przeznaczyłam dla zwyciężczyni.

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Zgaduj-zgadula: odsłona trzecia

Troszkę odwlekło się w czasie moje wyszywanie, ale staram się dzielnie dokładać nowe krzyżyki. Teraz mój obrazek wygląda tak:

Czy ktoś już wie co to będzie?

U nas jest teraz taka pogoda: